TOP
DZIECKO POLECANE

Wypadek w żłobku

Życie jest jak loteria. Czasami najdrobniejsze niuanse mogą zaważyć na niefortunny rozwój wypadków. Czasami może być to chwila nieuwagi lub słabszy refleks opiekuna, innym razem nieodpowiednia rzecz pozostawiona w zasięgu dziecięcych rączek. Niemniej jednak wypadki się zdarzają, bo dzieci są tylko dziećmi i to na dorosłych spoczywa odpowiedzialność ochrony oraz wykluczania potencjalnych zagrożeń.

Wypadek

Parę tygodni temu w jednym ze żłobków zdarzył się wypadek. Tego dnia, zresztą tak jak i każdego innego były wspólne posiłki, zabawa, oglądanie książeczek, śpiewanie i  drzemka. Potem dzieci z radością wyszły na dwór, bo przecież zabawa na świeżym powietrzu jest najfajniejsza. Ot taka codzienna żłobkowa rutyna.
To była chwila, dosłownie chwila. Jeden ciężki przedmiot pozostawiony tam, gdzie absolutnie nie powinno go być, oczywiście w bezpośrednim otoczeniu małych dzieci. Maluchy w wieku żłobkowym nie myślą jeszcze o konsekwencjach rzeczy, które robią. Nie czuja jeszcze takie strachu, nie myślą że mogą zrobić sobie lub innemu dziecku krzywdę.  Liczy się tu i teraz, zabawa, poznawanie i odkrywanie świata.

Wystarczyła chwila nieuwagi opiekunek i doszło do wypadku. Dwoje dzieci stało przy ów ciężkim przedmiocie, jedno z nich go przechyliło i spuściło drugiemu dziecku na nogę. Ofiarą tego wypadku była kilkunasto miesięczna dziewczynka. Jak to w takich sytuacjach bywa, dopiero po fakcie stwierdzono, że ów przedmiot nigdy nie powinien był się tam znaleźć. Dziewczynka niesamowicie się rozpłakała, noga posiniała i spuchła.

Potem jak to w takich sytuacjach bywa, był szpital, prześwietlenia, badania, konsultacje. Był też gigantyczny stres dla dziecka, które nie rozumiało co się dzieje. Rodzice przerażeni, bo dziecko całkiem niedawno zaczęło chodzić. Badania nie wychodziły dobrze. Diagnoza ich załamała. Liczne pęknięcia w śródstopiu.

Konsekwencje tej sytuacji poszły lawinowo. Perspektywa rehabilitacji, by dziewczynka mogła potem normalnie chodzić, ale też dla rodziców jeszcze dodatkowe zmartwienie, bo co z pracą? Przecież trzeba dziecku zapewnić opiekę, a ta sytuacja wymaga wyłączenia się z obowiązków zawodowych przez jednego z nich.

Co dalej?

Na szczęście rokowania były dobre. Usztywnienie nóżki miało przynieść pożądane efekty. Jednak nadal pozostała kwestia opieki nad dzieckiem w czasie noszenia gipsu i późniejszej rekonwalescencji. W obecnych czasach opuszczenie choćby tygodnia w pracy bywa problematyczne, o miesiącu czy dwóch już nie wspominając. Co w takiej sytuacji?
W tym przypadku prywatny żłobek biorąc pod opiekę dziecko, zobowiązuje się do zapewnienia mu odpowiednich warunków w tym zapewnienia bezpieczeństwa, co w praktyce oznacza, że opiekunowie są odpowiedzialni za malucha w czasie jego przebywania pod ich nadzorem. Dlatego też rodzice nie mogąc wziąć aż tak długiego zwolnienia zwrócili się   do dyrektora żłobka z prośbą o zapewnienie dziecku indywidualnej opieki na czas rekonwalescencji. Skoro winę za incydent ponosi żłobek, powinien wyjść z pomocą i  zapewnić na własny koszt zapewnić opiekunkę, która na ten czas zajmie się dzieckiem w jego warunkach domowych bądź w obrębie placówki. Tym bardziej, że ciężko jest rodzicom ponosić równocześnie koszt żłobka i opiekunki. Tak też się na szczęście udało załatwić. Dziewczynka przez cały okres rekonwalescencji miała w żłobku przypisaną do siebie  opiekunkę i to rozwiązanie świetnie się sprawdziło.

Takich przypadków jest więcej

Niestety mało się o tym mówi, ale takie wypadki się zdarzają. Parę lat temu w jednym ze żłobków doszło do innego wypadku, który niestety miał znacznie gorsze skutki. W zasięgu dzieci został pozostawiony płyn do czyszczenia zmywarek, które jedno dziecko wypiło. W efekcie chłopiec do końca życia chłopiec nie będzie w stanie w pełni normalnie funkcjonować, z uwagi na liczne poparzenia wewnętrzne, które odniósł na skutek braku odpowiedzialności opiekunek. Tam gdzie są dzieci, konieczne jest zarówno zachowanie podstawowych środków bezpieczeństwa jak i uwaga opiekuna, który nie powinien dopuścić do takich sytuacji jak powyższe.

To przestroga dla nas rodziców, żeby zawsze pozostawać czujnym i bacznie obserwować, co się dzieje w miejscu, w którym pozostawiamy nasze dzieci. Warto rozmawiać z innymi rodzicami, być może spostrzeżenie któregoś z nich ustrzeże przed tragedią, bo raz może to być lekkie zadraśniecie, a innym razem złamanie kończyny bądź uraz głowy.

Na co zwrócić uwagę?

Bardzo istotna kwestią jest dokładnie poznanie miejsca do którego oddamy dziecko. O tym na co zwrócić uwagę przy wyborze żłobka i o co zapytać na pierwszym spotkaniu pisałam tu. Niezależnie od riserczu (bo możemy przecież wybrać najlepszy żłobek jaki tylko jest), trzeba mieć na uwadze, że wszędzie może zdarzyć się jakieś niedopatrzenie. Tam gdzie jest czynnik ludzki, zdarzają się pomyłki, nawet te dotyczące najbardziej oczywistych kwestii. Dlatego nasza rodzicielska czujność to kluczowa kwestia. Oczywiście nie mam na myśli paranoicznego węszenia, ale nie bagatelizowania np niewłaściwie zabezpieczonych schodów lub pozostawionych przedmiotów w zasięgu dzieci, które tam znaleźć się nie powinny. Nie należy bać się zgłaszać swoich obaw czy wątpliwości do osób sprawujących opiekę nad naszymi dziećmi – w końcu nam wszystkim chodzi o ich dobro i bezpieczeństwo.
Przede wszystkim warto obserwować czy:

  • wszystkie schody są zabezpieczone ( w przypadku malucha wystarczy drobne potknięcie i tragedia murowana)
  • środki chemiczne nie są pozostawione w zasięgu rąk dzieci
  • w miejscu zabaw na dworze nie znajdują się żadne przedmioty, które potencjalnie zagrażają  (deski, cegły, druty etc.)

To takie podstawowe rzeczy, ale do wielu wypadków dochodzi właśnie z powodu tych niedopatrzeń. Dlatego nie bagatelizujemy takich rzeczy i rozmawiajmy z opiekunami czy to w żłobkach czy też przedszkolach.

Ania Brzozowska

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu. Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło :) Polub slodkiciezar.pl na Facebooku Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie Do zobaczenia! :)

«

»

3 COMMENTS
  • Mary
    2 lata ago

    bardzo fajny artykuł. jako mama i pracownik przedszkola mam wgląd w emocje obu stron. i naprawdę wiem, że rzetelność w pracy to połowa sukcesu, druga – trochę szcześcia ze przy takiej ekipie maluszków nie dzieją się niszcześcia… nie wszystko przewidzimy ale wyobraźnia to połowa sukcesu. dla mnie sytuacja gdy dzieci żłobkowe są zostawione same jest nie do przyjęcia – jak tu: https://www.eporady24.pl/wypadek_dziecka_w_zlobku,pytania,4,60,6988.html !! na miejscu rodziców żądałabym bardzo wysokiego odszkodowania…

  • Ewa Glapa
    4 lata ago

    Ja mogę się tutaj wypowiedzieć od strony opiekuna – przed zajściem w ciążę pracowałam w niepublicznym przedszkolu z oddziałami żłobkowymi. Jest tak jak piszesz – o tragedię nie trudno, wkoło jest pełno sytuacji sprzyjających tragedii – nawet w domu. Z mojego punktu widzenia, wina za wypadek zawsze spada na opiekuna. W placówce, w której ja pracowałam niestety nie posiadaliśmy osoby, która miałaby “łeb na karku” i pilnowała wszystkiego od strony technicznej – zabezpieczała place zabaw, aby nie było tam żadnych cegieł, ciężkich obiektów (a na przeciwko placu zabaw była budowa innego budynku). O ile my mogłyśmy coś zrobić – czyli właśnie uważać na wszystkie środki chemiczne, dbać aby na korytarzu nie było niebezpiecznych przedmiotów, tak nie mogłyśmy poradzić sobie z jednym podstawowym błędem – było nas opiekunek po prostu za mało na tak liczne grupy dzieci. Wiadomo, dzieci trzeba przypilnować przy jedzeniu, przy toalecie, przy zabawie, na spacerze, trzeba mieć oczy wkoło głowy. Ale w przypadku, kiedy my jesteśmy dwie a dzieci ponad 25 jest już mały problem. Przebierając jedno dziecko, trudno jest mieć jednocześnie na oku pozostałą 24. Oczywiście, z dobrą organizacją można sobie poradzić, ale u nas dodatkowo dochodził problem dzieci z trudnościami, między innymi był chłopiec z zespołem Aspargera, który bił, krzyczał, gryzł i chciał skupić na sobie całą uwagę. Było też dużo dzieci – płaczków, każde trzeba przytulić, porozmawiać, uspokoić, wysłuchać. Były dzieci samodzielne – ale na nie też trzeba było mieć oko. W grupie żłobkowej było gorzej, była to najliczniejsza grupa, panie niestety tylko dwie a pracy ogrom. Na tak duze grupy po prostu powinno być więcej opiekunów – na 5 dzieci chociażby 1, który to ogarnie. Dlatego rodzice również to powinni brać pod uwagę, gdy wybierają żłobek / przedszkole.Aby opiekunów było wystarczająco dużo oraz aby grupy nie były za duże.

    Całuję, blondimama.pl

  • My za jakiś czas będziemy szukać żłobka, więc Twoje rady się przydadzą! Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, a rzeczywiście o wypadek nie trudno!

Zostaw komentarz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • Trochę przepadłam w tym tygodniu, storiesy zamilkły, ale to wszystko przez Starego! 🤷‍♀️ Miał urlop, a ponieważ na codzień wcale tego czasu nie ma za wiele, to celebrowalisny chwile razem z dziećmi w domu. Bo spokojny czas razem to w obecnych czasach olbrzymi luksus. Wiele rodzin ma go tylko w weekendy, albo co któryś weekend bo cały czas koszty życia idą w górę.
.
My na szczecie pracujemy tutaj, blisko, to wielkie szczęście! Niemniej jednak czasami trzeba się wylogować na trochę, nie świeci dzieciom telefonem po oczach, pobyć tak poprostu razem. Bo jak nie teraz to kiedy? Przecież oni zaraz dorosną..
.
Jak jest u Was? Macie dużo czasu dla siebie? Pamiętacie o celebrowaniu wspólnych chwil?
♥️
.
P. S.. Kończę już roczkowy spam, ale to zdjęcie bardzo chciałam tutaj mieć 🤩
.
#slodkiciezarblog #córeczka #mojedzieci #roczek #balony #balon #urodziny #birthdayaby #babygirlinspiration #poduszkidekoracyjne #poduszki #kanapa #ikeakivik #szarakanapa #salon #domowerewolucje #piekniejest #mójdom #scandinavianhome #scandinavianliving #scandibaby #interior4u1 #interiorinspo #livewithkids #livingroom #1yearsold #coolkids #kidsofig #motherslife
  • Uwielbiam ten Igowy kąt w naszej sypialni, ale coraz częściej myślę o tym, żeby jednak dzieci były już razem w osobnym pokoju. Coraz więcej się że sobą bawią, więc może to już czas? W głowie mam milion pomysłów na minutę, jak stworzyć dla nich wspólna przestrzeń 🙂
Zresztą w naszej sypialni mało miejsca na zabawki. 😅
.
Kiedy Waszw dzieciaki zmaiwszkaly we wspólnym pokoju? Lepiej razem czy żeby każde miało swój pokój?
.
#slodkiciezarblog #pinknursery #myhousebeautiful #kidsroomdecor #kinderzimmer #kinderkamer #interiorinspo #babyroomdecor #babynurserydecor #babynurseryideas #barnerom #nurseryinspo #interior4u1 #interior2you #barnrumsinspiration #bathroominspo #finabarnsaker #kidsinteriorlove #candidchildhood #mamablogger #kinderzimmerdekoration #pokojdziewczynki #pokójdzieciecy #domowerewolucje #piekniejest #mojdom #janodnaurodziny #zabawkidrewniane
  • Za nami 365 dni. 💕 Dni w których nieraz dokuczały kolki czy wychodzące ząbki. Przeplatane przez 365 poszarpanych nocy. 🌙 Dwie trudne hospitalizacje, gdzie jedna wyjątkowo dała nam w kość. Do końca życia nie zapomne jak wpadła do sali pielęgniarka i w jedym zdaniu wykrzyczala, sepsa, 2 antybiotyki, blok operacyjny. Nigdy nie mialam tak miękko w kolanach, a serce nigdy nie podeszło tak wysoko. 
Na szczecie ten rok to też tysiące uśmiechów, niezliczone okrzyki Mama! I moc przytulasków. 💞 I to właśnie najmocniej chce zapamiętać.
.
A jak Wy wspominacie pierwszy rok? .
Wczoraj świętowaliśmy 🎂 i było pięknie, magicznie. Prezenty ucieszyły, a tort okazał się prawdziwą miłością. Stary upiekł dla swojej małej księżniczki ♥️
.
P. S. Jeśli chcecie wiedzieć jak taki tort dla dzieci ogarnąć, dawajcie znać! ♥️
.
#slodkiciezarblog #urodziny #birthdaycałe #cakeforkids #torturodzinowy #tortdladzieci #mamaicorka #wypieki #wypiekidomowe #domowewypieki #homemadecake #babygirlinspiration #córeczka #niemowlę #niemowlak #salon #piekniejest #domoweinspiracje #białemeble #scandinavianhome #scandibaby #scandinavianliving #instamatka #instamatki #ootdmom #cutebaby #motherhoodslens #moments_of_mom #happyKids
  • Dokładnie rok temu, w mroźne popołudnie powiedziałam do Starego, że chyba sączą mi się wody i trzeba pojechać na IP to sprawdzić. Spakowaliśmy do samochodu torby i w 10 minut doejchalismy do szpitala 🚗. Tam w kilka chwil trafiłam na blok porodowy, bo okazało się, że trzeba szybko wywołać poród. Nie wiem czy to dlatego, że byłam już zmęczona ciągnącą się w nieskończoność ciąża czy może to, że to był drugi poród, ale w ogóle nie czułam strachu. Oksytocyna zadziała bardzo szybko i po nieco ponad 2 godzinach cholernie  agresywnych i bolesnych skurczy na świat przyszłedl mój drugi najslodszy ciężar - Igusia. Nie przypuszczalam, że aż tak rozpuści moje serce. ♥️ Ten rok cudownie zmienił nasze życie. Ponownie dałam się pochłonąć wszechogarniajacemu oceanowi miłości. W końcu nasz obrazek stał się kompletny. Jesteśmy we czwórkę, dziś dla mnie to idealna liczba. 
W końcu ten rok tak bardzo zmienił mnie. Nabralam tak dużo potrzebnego dystansu i luzu. Bardziej pokochałam siebie. Dzięki niej. ♥️ Córeczko, jesteś naszym najsłodszym dopełnieniem. ♥️ Bądź zawsze tak uśmiechnięta i radosna. Niech Twoje marzenia zawsze się spełniają 😘 wszystkiego najwspanialszego ♥️
_
#slodkiciezarblog #newbabygirl
#newborngirl #newborn #rodzew2019 #porod #polog #noworodek #szpital #kochamnajmocniej #worldoflittles #newlife #rodzew2020 #postpartum #postpartummom #birth #labor #instamama #instamatki #momtogs #newbaby #mymotherhood #motherhoodslens #momentsinmotherhood #moments_of_mom #mamabyc #babyboom #breastfeedingmom
  • Humorzaste dziewcze mi rośnie! Jak się coś nie podoba, to krzyczy głośno, aż w uszach dzwoni 🙈 z codziennym makijazem przeniosłam się na podłogę, bo przecież w samotności to ja już nie mogę. Muszę się dzielić zawartością kosmetyczki i tak tusze do rzęs mam już skrupulatnie poobgryzane 🤦‍♀️no ale to jedyne wyjście, jeśli chce się jakoś do ludzi upodobnić po nieprzespanej nocy. 
Nie ma co ukrywać, ma panna zamiłowanie do kosmetyków. Smarowanie po kąpieli też kocha ♥️ a teraz w okresie grzewczym kiedy skóra przesuszona to smarujemy się często nawet dwa razy dziennie. Kolejny raz wróciliśmy do emolientów @emotopic, które bardzo sprawdzają nam się w chłodniejszych okresach. Wcześniej przez kilka lat stosowałam je u Mikosia, który stałe miał nawroty stanów zapalnych skóry i tylko mocne natłuszczanie pozwalało złagodzić objawy, zwłaszcza preparatem 3w1.

A jak u Was? Też skóra dzieciaków słabo znosi to przesuszone  powietrze? Jak sobie z tym radzicie? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mamaicorka #mamąbyć #jestemmama #jestpięknie #pokojdziewczynki #pokojdzieciecy #pinknursery #nursery #babysroom #morningroutines #pinklover #wyprawka #kącikdziecka #sypialnia #whitefurniture #bohobaby #instamamy #instamama #pielegnacja #instamatki #mojewszystko #mojedzieci #momblogger #moments_of_mom #momlife #motherhoodslens #kidsofig #cutebaby
  • Chorzy wszyscy, ale Starego poczucie humoru nie opuszcza. Siedzi, bezmyślnie scrolluje fejsiunia i nagle mówi do mnie:
O! Jest 20lecie Simsów. Ty chyba grałaś namiętnie w pierwszą wersję, kiedy byłaś młoda! 😃
.
Że co do cholery? No przecież ja nadal jestem młoda! Żebym ja mu nie zaczęła wypominać metryki i tego, że jak był młody, to gry na  komputer wgrywało się z kaset 😜
.
BTW, przecież ja jestem MŁODĄ MAMĄ 😂
.
A teraz się przyznawać, kto też grał w pierwsze lub drugie Simsy? 😃 No ja uwielbiaaaaam! To wciąga jak zueeee, gorzej jak seriale z netflixa 😂
.
#familystories #dziecko #córeczka #kanapa #kanalakivik #kivik #ikeakivik #scandinavianhome #mojdom #piekniejest #mojemieszkanie #szarakanapa #poduszkidekoracyjne #poduszki #homedecor #homeinspiration #livingroom #livewithkids #slodkiciezarblog #babygirlinspiration #urwis #pilot  #slodkiciezarblog #mojemiejsce #interiordesign #interior4u1  #mojedzieci #wnetrzazesmakiem #cutebaby
  • Witaj Luty ♥️ wiem, że to będzie dla nas wspaniały miesiąc, bo przecież już za dwa tygodnie będziemy świętować roczek tej małej damy!
.
Także na ten miesiąc życzyłabym  sobie zdrowia, bo jeszcze walczymy z kilkoma tematami i.... Śniegu z mrozem w pakiecie! No sanek mi się chce! ❄️
.
A Wy czego sobie życzycie w lutym? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mybabygirl #bohobaby #flowermotive #winterwonerland #snieg #zima2020 #zimawmiescie #luty #hellofebruary #february #dziecko #niemowle #niemowlak  #babyboom #babygirlinspiration #babystroller #stroller #familystories #icandymoment #icandypeach #instamama #instamatki #weekend #jestemmama #newbielovers #motherhoodslens #motherhoodinspiration #cutebaby #justbaby
  • Zimaaaa! Śnieg ❄️❄️❄️
Nie sądziłam zs zobaczę go w mieście w tym roku! A jednak 🙂
.

No dobra! Stary  vel insta mąż w pracy, a że nie mogłam odpuścić pierwszego śniegu Igusi, to zdjęcie musiałam zrobić swoją własną osobista insta ręką 😅😂
.
No ale prawda jest taka, że Stary bardzo rzadko robi mi zdjęcia .mam masę fotek dzieci na telefonie, ale ja sama na zdjęcia rzadko sie zalapie Bida Panie, no!  Tylko selfjacze w lustrze ale do albumu no to już niekoniecznie pasują. 🙃
.
A u Was jak? Też się doprosić zdjęć nie możecie, a jak już są to siara komuś pokazać, bo wychodzą typowe #męskiekadry? 😂
.
#zimawmiescie #warszawa #polskamatka #matkapolka #matkawariatka #dziecko #january2020 #styczeń2020 #ootdmom #śpiworek #newbielovers #mommysgirl #instamatka #instamama #córeczka #mojewszystko #mojedzieci #winterinthecity #blogparentingowy #parenting #slodkiciezarblog #wozekdzieciecy #wózek #babystroller #icandypeach #icandymoment #moments_of_mom