TOP
Macierzyństwo POLECANE

Trzy największe koszmary początkującej matki

Do macierzyństwa nie da się przygotować. Choćby przeczytać milion poradników czy blogów, żaden nie sprawi, że nagle będziesz wszystko wiedzieć i potrafić. Na nic się zdadzą opowieści koleżanek czy rodziny, bo gdy przyjdzie ten moment kiedy zostaniecie z dzieckiem sami, absolutnie nikt Cię nie wyręczy. A strach ma wielkie oczy… głośne gardło i pełną pieluchę.

Serio, wiem co mówię. Będąc w ciąży, sporą jej część przesiedziałam na zwolnieniu lekarskim. To szmat czasu, a więc przeczytałam internety wzdłuż i wszerz. Pochłaniałam poradniki, zaczytywałam się w blogach, portalach parentingowych, wypytywałam też koleżanki, rodzinę. Potem zajęcia w szkole rodzenia, które poniekąd miały być namiastką praktyki, a w rzeczywistości ćwiczenia na plastikowej lalce z przerośniętą głową, która gabarytowo nie przypominała noworodka, lecz conajmniej roczne dziecko. Zwarta, gotowa i pełna entuzjazmu pojechałam  do szpitala rodzić. W końcu co mnie jeszcze może zaskoczyć? Brudna pielucha? Nieprzespane noce? No proszę, przecież ja już wszystko wiem! Tak mi się wówczas wydawało.

Potem przyszedł moment próby. Nagle kilka czynności, które miały być dla mnie takie naturalne i proste, sprawiły że aż mi nogi miękły, no jak z waty były. Zaczęło się bardzo klasycznie.

Po porodzie zostałam przewieziona na położnictwo. Była wtedy noc. Pielęgniarka zapakowała dziecia do tej przeźroczystej kuwety, która na kilka dni miała stanowić jego łóżeczko, ja zaś ledwo żywa wlazłam do szpitalnego łózka. Usłyszałam tylko komunikat: Proszę przystawiać dziecko maksymalnie co 3 godziny, zgasiła światło i tyle ją widziałam. Poszliśmy spać. Dwie godziny później budzę się na planowe karmienie, wyjmuje dziecko z tego akwarium i mam przystawić. Kuźwa, jak to się robi. Pierwsza próba, fiasko. Druga próba i dupa. Dziecko nie współpracuje. W teorii to było łatwe, bierzesz przystawiasz i karmisz. W praktyce jakoś tak niekompatybilnie jest. Kolejna próba, WTF?! Rozglądam się w poszukiwaniu pomocy, ale wokół mnie ciemno. Na łóżku obok leży inna mama, ale śpi. Próbuję wstać, ale to nienajlepszy pomysł. Dobra, to jeszcze raz i jeszcze raz. Załapał. Chyba się nadjadł, bo zasnął. Auć, dlaczego to boli, to chyba nie tak powinno być. Dobra, kolejny odcinek za trzy godziny, wtedy będzie już rano, na pewno ktoś mnie poinstruuje jak to działa.
Zanim nauczyłam się poprawnie przystawiać młodego i doszliśmy do satysfakcjonującej współpracy nie obarczonej obustronnym cierpieniem (on się najadał, a ja nie pragnęłam przeprowadzić na sobie mastektomii kuchennym nożem) minęło kilka dni i kilka sesji z pielęgniarką laktacyjną.

Drugą z tych przerażających rzeczy również poznałam w szpitalu. Nadchodzi ranek, do sali wpada pielęgniarka i anonsuje nadchodzący obchód pediatryczny oraz nakazuje rozebrać dzieci do pieluchy. Z dobre 10 minut cackam się z tym rozbieraniem, bo dziecko takie kruche. Z zegarmistrzowską precyzją oraz największą delikatnością rozpinam i zdejmuję te wszystkie bambetle, w które jest ubrany. Czekamy. Mija dobre 30 minut, młody opatulony kocem po zęby ze znudzenia oczekiwaniem zasypia. Ja zresztą też. Norma, naszej polskiej służbie zdrowia ewidentnie się nie spieszy, bo i po co. Pacjenci ze szpitala nie uciekną, tym bardziej noworodki. W końcu nadchodzi świta neonatologów, oglądają dokładnie to moje dziecię i mówią: proszę regularnie czyścić pępek, ale ostrożnie odginać, żeby nie oderwać kikuta. Wszyscy wyszli, a ja zostałam z zestawem do higienizacji pępka. I wtedy nadeszła chwila grozy. Na przemiennie uderzenia gorąca i zimna, dwoi i troi mi się w oczach, jak, jak to zrobić? Przecież zręczność to ostatnia cecha, którą można do mnie przypisać. No ale trzeba, to jazda, muszę dać radę. Zaczynam operację pępek, a ręce mi się trzęsą jakbym miała Parkinsona. Jeszcze tylko dwa dni i potem mąż się tym zajmie, obiecał. To nie na moje nerwy.

Trzecia próba nadeszła w domu. Na początku było fajnie, przytulasy, drzemki, a z karmieniem już zdążyliśmy się oswoić, nawet prawie zaprzyjaźnić. Odbijanie to też pikuś. Ale w końcu doszłam do wniosku, że młody nie może w nieskończoność nosić niedrapek, bo po pierwsze mu stale spadają i zakładanie co pięć minut zaczyna być męczące dla nas obojga, a po drugie, już sobie dziób nieco zadrapał. Czekam aż mąż przyjdzie z pracy i  z radością wręczam mu synka w komplecie z miniaturowymi nożyczkami. To do dzieła. Obciął. Niestety, nie było różnicy. I tu pojawił się mój strach numer trzy. Gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Skoro pępek był hardcorem, to co dopiero te tyciuteńkie paznokietki? Znów ręce mi się trzęsą, że ledwo widzę gdzie te paznokcie są. Pot cieknie mi po plecach i za uszami. Oddycham głęboko i ciach. Jeden, drugi, poszło. Mamy komplet. Następne za tydzień.
O ja pieprzę, jak one szybko rosną!!! Za dwa dni była powtórka.

Paznokcie stały się wyłącznie moim obowiązkiem, po kilku razach doszłam do niezłej wprawy, a Parkinson sam  się jakimś cudownym sposobem uleczył.
Z pępkiem było podobnie. Mąż jak zobaczył kikut, nagle stwierdził że nie da rady, a ja napewno tak, no bo przecież robiłam to już w szpitalu. Co z tego, że za każdym razem miałam nogi jak z waty i pełne gacie. Jestem mamą i mam już doświadczenie, poradzę sobie. Na szczęście mój pępkowy koszmar trwał kilkanaście dni. Za to obcinanie paznokci zdecydowanie zrekompensowało mi w kolejnych miesiącach brak babrania się z zapomnianym już kikutem.

Dla każdej z nas ten pakiet najbardziej przerażających rzeczy będzie zupełnie inny. Ile matek, tyle obaw. Ile obaw tyle prób. Ale mierzymy się z nimi na codzień, bo wiemy że choćby nie wiem co, to musimy dać radę. No to teraz Wasza kolej!

Ania Brzozowska

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu. Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło :) Polub slodkiciezar.pl na Facebooku Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie Do zobaczenia! :)

«

»

6 COMMENTS
  • Justyna Natalia Słupczewska
    3 lata ago

    O matko jakbys czytała w moich myślach…. Karmienie akurat było w miarę choć wisiał mi na piersi cały czas glodomor. Ale rozebrać? Ale jak? A po rozebraniu co golaska złapać? W ubranku był taki …sztywniejszy:) paznokcie….Też byłam caaaala mokra. Dodam jeszcze kąpanie… Kurde jak golaska tam wsadzić….Jak go nie utopić. A on płaczę i płacze przed jedzeniem po jedzeniu. I główny problem uśpić super cudownie ….Śpi. ale odlozyc go do łóżeczka….
    Teraz ma 8mc paznokcie również co 2dni bo drapie ale już się nie pocę, kąpanie to zabawa całą podłoga mokra, a rozbieranie to pikuś 🙂

  • Natasza Majkowska
    4 lata ago

    jezu,jezu…cztery i pół roku minęło, a jak dziś pamiętam i usiąść muszę ze słabości. Dwa kilogramy, nóżki jak patyczki, rączki, ach..wykąpać, przebrać, przeżyć kolejny dzień…ledwie przez to przebrnęłam, niesamowicie z siebie dumna, a tu oczka trzeba było przemywać. Jak, ile tego rumianku, soli, cholerawieczego, bo każdy radzi inaczej. Zawsze każdy radzi inaczej, nie? Byle do trzech miesięcy – żyłam tym. Potem żyłam “byle do roku”. Potem – niech już chodzić zacznie..potem samo sikać.. dziś odetchnęłam? o niee…dziś dama uszy sobie kazała przekłuć. I Znowu nie śpię po nocach, bo myślę – zagoi się czy nie zagoi…i po co ja się na to zgodziłam. Biedne, biedne my, mamy. Jeden dzień w roku to zdecydowanie za mało na nasze święto.

  • Weronika
    4 lata ago

    Fajnie się Ciebie czyta! 🙂

  • Magdalena Sz L
    4 lata ago

    jak połozyć mała istotkę na brzuchu ?! jeny jak ja mam ułozyć ręce, jak to zrobić żeby jej nie skręcić karku. milion razy podglądałam pielęgniarki w szpitalu. po tygodniu nadal nie wiedziałam jak to zrobić żeby nie uszkodzić malucha… taki miałam koszmarek. a wiesz teraz spodziewam się drugego dzidzia a boję się jak cholera….

    • Brzozóweczka
      4 lata ago

      Dasz radę! Przecież już wiesz z czym to się je ;P Zresztą kto jak nie TY! 🙂

Zostaw komentarz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • Trochę przepadłam w tym tygodniu, storiesy zamilkły, ale to wszystko przez Starego! 🤷‍♀️ Miał urlop, a ponieważ na codzień wcale tego czasu nie ma za wiele, to celebrowalisny chwile razem z dziećmi w domu. Bo spokojny czas razem to w obecnych czasach olbrzymi luksus. Wiele rodzin ma go tylko w weekendy, albo co któryś weekend bo cały czas koszty życia idą w górę.
.
My na szczecie pracujemy tutaj, blisko, to wielkie szczęście! Niemniej jednak czasami trzeba się wylogować na trochę, nie świeci dzieciom telefonem po oczach, pobyć tak poprostu razem. Bo jak nie teraz to kiedy? Przecież oni zaraz dorosną..
.
Jak jest u Was? Macie dużo czasu dla siebie? Pamiętacie o celebrowaniu wspólnych chwil?
♥️
.
P. S.. Kończę już roczkowy spam, ale to zdjęcie bardzo chciałam tutaj mieć 🤩
.
#slodkiciezarblog #córeczka #mojedzieci #roczek #balony #balon #urodziny #birthdayaby #babygirlinspiration #poduszkidekoracyjne #poduszki #kanapa #ikeakivik #szarakanapa #salon #domowerewolucje #piekniejest #mójdom #scandinavianhome #scandinavianliving #scandibaby #interior4u1 #interiorinspo #livewithkids #livingroom #1yearsold #coolkids #kidsofig #motherslife
  • Uwielbiam ten Igowy kąt w naszej sypialni, ale coraz częściej myślę o tym, żeby jednak dzieci były już razem w osobnym pokoju. Coraz więcej się że sobą bawią, więc może to już czas? W głowie mam milion pomysłów na minutę, jak stworzyć dla nich wspólna przestrzeń 🙂
Zresztą w naszej sypialni mało miejsca na zabawki. 😅
.
Kiedy Waszw dzieciaki zmaiwszkaly we wspólnym pokoju? Lepiej razem czy żeby każde miało swój pokój?
.
#slodkiciezarblog #pinknursery #myhousebeautiful #kidsroomdecor #kinderzimmer #kinderkamer #interiorinspo #babyroomdecor #babynurserydecor #babynurseryideas #barnerom #nurseryinspo #interior4u1 #interior2you #barnrumsinspiration #bathroominspo #finabarnsaker #kidsinteriorlove #candidchildhood #mamablogger #kinderzimmerdekoration #pokojdziewczynki #pokójdzieciecy #domowerewolucje #piekniejest #mojdom #janodnaurodziny #zabawkidrewniane
  • Za nami 365 dni. 💕 Dni w których nieraz dokuczały kolki czy wychodzące ząbki. Przeplatane przez 365 poszarpanych nocy. 🌙 Dwie trudne hospitalizacje, gdzie jedna wyjątkowo dała nam w kość. Do końca życia nie zapomne jak wpadła do sali pielęgniarka i w jedym zdaniu wykrzyczala, sepsa, 2 antybiotyki, blok operacyjny. Nigdy nie mialam tak miękko w kolanach, a serce nigdy nie podeszło tak wysoko. 
Na szczecie ten rok to też tysiące uśmiechów, niezliczone okrzyki Mama! I moc przytulasków. 💞 I to właśnie najmocniej chce zapamiętać.
.
A jak Wy wspominacie pierwszy rok? .
Wczoraj świętowaliśmy 🎂 i było pięknie, magicznie. Prezenty ucieszyły, a tort okazał się prawdziwą miłością. Stary upiekł dla swojej małej księżniczki ♥️
.
P. S. Jeśli chcecie wiedzieć jak taki tort dla dzieci ogarnąć, dawajcie znać! ♥️
.
#slodkiciezarblog #urodziny #birthdaycałe #cakeforkids #torturodzinowy #tortdladzieci #mamaicorka #wypieki #wypiekidomowe #domowewypieki #homemadecake #babygirlinspiration #córeczka #niemowlę #niemowlak #salon #piekniejest #domoweinspiracje #białemeble #scandinavianhome #scandibaby #scandinavianliving #instamatka #instamatki #ootdmom #cutebaby #motherhoodslens #moments_of_mom #happyKids
  • Dokładnie rok temu, w mroźne popołudnie powiedziałam do Starego, że chyba sączą mi się wody i trzeba pojechać na IP to sprawdzić. Spakowaliśmy do samochodu torby i w 10 minut doejchalismy do szpitala 🚗. Tam w kilka chwil trafiłam na blok porodowy, bo okazało się, że trzeba szybko wywołać poród. Nie wiem czy to dlatego, że byłam już zmęczona ciągnącą się w nieskończoność ciąża czy może to, że to był drugi poród, ale w ogóle nie czułam strachu. Oksytocyna zadziała bardzo szybko i po nieco ponad 2 godzinach cholernie  agresywnych i bolesnych skurczy na świat przyszłedl mój drugi najslodszy ciężar - Igusia. Nie przypuszczalam, że aż tak rozpuści moje serce. ♥️ Ten rok cudownie zmienił nasze życie. Ponownie dałam się pochłonąć wszechogarniajacemu oceanowi miłości. W końcu nasz obrazek stał się kompletny. Jesteśmy we czwórkę, dziś dla mnie to idealna liczba. 
W końcu ten rok tak bardzo zmienił mnie. Nabralam tak dużo potrzebnego dystansu i luzu. Bardziej pokochałam siebie. Dzięki niej. ♥️ Córeczko, jesteś naszym najsłodszym dopełnieniem. ♥️ Bądź zawsze tak uśmiechnięta i radosna. Niech Twoje marzenia zawsze się spełniają 😘 wszystkiego najwspanialszego ♥️
_
#slodkiciezarblog #newbabygirl
#newborngirl #newborn #rodzew2019 #porod #polog #noworodek #szpital #kochamnajmocniej #worldoflittles #newlife #rodzew2020 #postpartum #postpartummom #birth #labor #instamama #instamatki #momtogs #newbaby #mymotherhood #motherhoodslens #momentsinmotherhood #moments_of_mom #mamabyc #babyboom #breastfeedingmom
  • Humorzaste dziewcze mi rośnie! Jak się coś nie podoba, to krzyczy głośno, aż w uszach dzwoni 🙈 z codziennym makijazem przeniosłam się na podłogę, bo przecież w samotności to ja już nie mogę. Muszę się dzielić zawartością kosmetyczki i tak tusze do rzęs mam już skrupulatnie poobgryzane 🤦‍♀️no ale to jedyne wyjście, jeśli chce się jakoś do ludzi upodobnić po nieprzespanej nocy. 
Nie ma co ukrywać, ma panna zamiłowanie do kosmetyków. Smarowanie po kąpieli też kocha ♥️ a teraz w okresie grzewczym kiedy skóra przesuszona to smarujemy się często nawet dwa razy dziennie. Kolejny raz wróciliśmy do emolientów @emotopic, które bardzo sprawdzają nam się w chłodniejszych okresach. Wcześniej przez kilka lat stosowałam je u Mikosia, który stałe miał nawroty stanów zapalnych skóry i tylko mocne natłuszczanie pozwalało złagodzić objawy, zwłaszcza preparatem 3w1.

A jak u Was? Też skóra dzieciaków słabo znosi to przesuszone  powietrze? Jak sobie z tym radzicie? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mamaicorka #mamąbyć #jestemmama #jestpięknie #pokojdziewczynki #pokojdzieciecy #pinknursery #nursery #babysroom #morningroutines #pinklover #wyprawka #kącikdziecka #sypialnia #whitefurniture #bohobaby #instamamy #instamama #pielegnacja #instamatki #mojewszystko #mojedzieci #momblogger #moments_of_mom #momlife #motherhoodslens #kidsofig #cutebaby
  • Chorzy wszyscy, ale Starego poczucie humoru nie opuszcza. Siedzi, bezmyślnie scrolluje fejsiunia i nagle mówi do mnie:
O! Jest 20lecie Simsów. Ty chyba grałaś namiętnie w pierwszą wersję, kiedy byłaś młoda! 😃
.
Że co do cholery? No przecież ja nadal jestem młoda! Żebym ja mu nie zaczęła wypominać metryki i tego, że jak był młody, to gry na  komputer wgrywało się z kaset 😜
.
BTW, przecież ja jestem MŁODĄ MAMĄ 😂
.
A teraz się przyznawać, kto też grał w pierwsze lub drugie Simsy? 😃 No ja uwielbiaaaaam! To wciąga jak zueeee, gorzej jak seriale z netflixa 😂
.
#familystories #dziecko #córeczka #kanapa #kanalakivik #kivik #ikeakivik #scandinavianhome #mojdom #piekniejest #mojemieszkanie #szarakanapa #poduszkidekoracyjne #poduszki #homedecor #homeinspiration #livingroom #livewithkids #slodkiciezarblog #babygirlinspiration #urwis #pilot  #slodkiciezarblog #mojemiejsce #interiordesign #interior4u1  #mojedzieci #wnetrzazesmakiem #cutebaby
  • Witaj Luty ♥️ wiem, że to będzie dla nas wspaniały miesiąc, bo przecież już za dwa tygodnie będziemy świętować roczek tej małej damy!
.
Także na ten miesiąc życzyłabym  sobie zdrowia, bo jeszcze walczymy z kilkoma tematami i.... Śniegu z mrozem w pakiecie! No sanek mi się chce! ❄️
.
A Wy czego sobie życzycie w lutym? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mybabygirl #bohobaby #flowermotive #winterwonerland #snieg #zima2020 #zimawmiescie #luty #hellofebruary #february #dziecko #niemowle #niemowlak  #babyboom #babygirlinspiration #babystroller #stroller #familystories #icandymoment #icandypeach #instamama #instamatki #weekend #jestemmama #newbielovers #motherhoodslens #motherhoodinspiration #cutebaby #justbaby
  • Zimaaaa! Śnieg ❄️❄️❄️
Nie sądziłam zs zobaczę go w mieście w tym roku! A jednak 🙂
.

No dobra! Stary  vel insta mąż w pracy, a że nie mogłam odpuścić pierwszego śniegu Igusi, to zdjęcie musiałam zrobić swoją własną osobista insta ręką 😅😂
.
No ale prawda jest taka, że Stary bardzo rzadko robi mi zdjęcia .mam masę fotek dzieci na telefonie, ale ja sama na zdjęcia rzadko sie zalapie Bida Panie, no!  Tylko selfjacze w lustrze ale do albumu no to już niekoniecznie pasują. 🙃
.
A u Was jak? Też się doprosić zdjęć nie możecie, a jak już są to siara komuś pokazać, bo wychodzą typowe #męskiekadry? 😂
.
#zimawmiescie #warszawa #polskamatka #matkapolka #matkawariatka #dziecko #january2020 #styczeń2020 #ootdmom #śpiworek #newbielovers #mommysgirl #instamatka #instamama #córeczka #mojewszystko #mojedzieci #winterinthecity #blogparentingowy #parenting #slodkiciezarblog #wozekdzieciecy #wózek #babystroller #icandypeach #icandymoment #moments_of_mom