TOP
DZIECKO

Mama wraca do pracy, a co z dzieckiem?

Jako osoba od zawsze pracująca na pełen etat, a co więcej lubiąca pracować, gdzieś w głębi siebie wyczekiwałam powrotu do pracy. Gdy ten zaczął się błyskawicznie zbliżać, pojawiło się pytanie – a co z dzieckiem? No przecież nie zabiorę go ze sobą do pracy. 

Po długich dyskusjach zdecydowaliśmy się na żłobek, mając w głowie korzyści wynikające ze żłobkowania tj. w grupie dzieci będzie rozwijać się dynamiczniej dzięki obserwacji rówieśników, szybciej nawiąże relacje i stanie się samodzielny. I choć ciocie nie są w stanie poświecić dziecku tyle czasu co niania, to i tak można przekuć to na plus, bo maluch nauczy zajmować się sobą.

Wiedzieliśmy już, że na żłobek państwowy nie mamy szans. Taka u nas polityka pro rodzinna i lament, że demografia ujemna, a jakoś żłobków publicznych tyle co kot napłakał. Oczywiście zapisaliśmy się, no ale jakbym Ci powiedziała ile osób było przed nami, to byś się za głowę złapała. Zatem wybór został ograniczony do prywatnych placówek. Rozpoczęliśmy risercz, który pochłonął olbrzymie ilości czasu i energii. Pomocni okazali się znajomi, sąsiedzi i artykuły w sieci. Wiele godzin później rozpoczęliśmy odwiedzanie wszystkich miejsc z szort listy (trzy miejsca), która powstała na etapie żmudnych poszukiwań. Wrażenia wahały się od zachwytu aż po przerażenie.

Placówka prywatna nr 1

Przeczytaliśmy kilka bardzo ciepłych kometarzy o tym miejscu, tak więc pełni nadzieii umówiliśmy się na spotkanie. Pani dyrektor zapomniała naszej wizycie, ale dzielnie zastąpiła ją jedna z opiekunek. Niestety, nie potrafiła odpowiedzieć na część pytań, lecz nie to zaważyło na dyskfalifikacji miejsca. Kiedy weszliśmy do pomieszczenia równolatków naszego synka, zauważyliśmy kilka rzeczy, które negatywnie nas zaskoczyły.
Po pierwsze: pani opiekunka karmiła jedną łyżeczką trójkę dzieci z tego samego słoika(!). Po zakończonym karmieniu, wszystkim dzieciom wytarła buzie jedną chustką. Ja wiem, dzieci biorą po sobie do buzi zabawki, ale obowiązują jakieś podstawowe zasady higieny, no kaman…
Po drugie: Okazało się że dzieci poniżej roku nie śpią w łóżeczkach, a na matach na podłodze. Trochę kiepski standart jak na placówkę, która w ramach czesnego pobiera niemal 1400 zł.

Placówka prywatna nr 2

O tym miejscu dowiedzieliśmy się z baneru oraz od jednej z mam, którą spotkaliśmy u pediatry. Opini w sieci nie znaleźliśmy, ale to dlatego że miejsce powstało całkiem niedawno. Ciekawość wzięła górę, zadzwoniłam i umówiliśmy się na spotkanie informacyjne. Poszłam jak poprzednio z kilometrową listą pytań, ale zanim zdążyłam większość z nich zadać, Pani właścicielka opowiadając mi szczegółowo o miejscu, odpowiedziała na niemal wszystkie z nich. Miejsce oraz kadra bardzo nam się spodobały, na tyle że do placówki numer trzy nigdy nie dotarliśmy.

Oczwyiście wiem, że nie każda mama zdecydowałaby się na żłobek. Prywatny niekiedy kosztuje niewiele mniej niż niania, co jakby nie patrzeć, daje się mocno odczuć w budżecie domowym.
No ale jeśli nie żłobek prywatny czy państwowy, to są przecież inne opcje:

 

Niania

 
Z początku wydawała nam się super rozwiązaniem, bo w domu, czyli w naturalnym środowisku malucha. Po drugie indywidualne podejście, 100% uwagi – te wszystkie rzeczy mocno przeważają na korzyść niani. Po wnikliwym riserczu okazało się, że po pierwsze taka niania posiadająca referencje to już grubszy wydatek. Bez referencji ciężko zaufać jeśli to obca osoba, a znajomi swoje sprawdzone nianie trzymają tak długo jak tylko mogą. Trafić fajną i godną zaufania osobę, którą nasze dziecko pokocha jest zwyczajnie ciężko. Druga ważną kwestią, o której należy pamiętać jest to, że wpuszczamy do domu zupełnie obcą osobę i nigdy nie mamy pewności, co się stanie gdy zamkniemy za sobą drzwi. Mi w oczach przemykają te filmiki z youtuba, które widziłam lata temu, jak niektóre nianie obchodzą się z dziećmi. Oczywiście nie generalizuje, bo nie wszystkie takie są, ale ja w związku z tym co zobaczyłam, czułabym pewnie wielki dyskomfort i strach, powierzając dziecko nieznanej osobie w warunkach domowych (bez świadków).
 
 

Babcia

 
Jeśli ktoś ma taką możliwość, to fantastycznie. Przecież żadna niania czy żłobek nie zadbają tak o dziecko jak babcia, która wytuli, wykocha, z sercem ugotuje i nakarmi. U nas taka opcja absolutnie nie wchodziła w grę. Jedna babcia pracuje zawodowo, a druga mieszka daleko, co zdysfalifikowało temat opieki.
Osobiście coraz rzadziej słyszę o babciach zajmujących się wnukami na codzień i wcale a wcale nie uważam, że to jest złe. W końcu nie mamy prawa oczekiwać od nich tak wielkiej pomocy, a one nie są nam jej winne. Wielu rodziców mimo wszystko ma w stosunku do babć postawy roszczeniowe, wymagając wręcz wsparcia w opiece nad dzieckiem, a przecież to my musimy wziąć to na nasze barki. Przecież babciom też należy się odpoczynek, prawda? Ale jeśli mimo wszystko chcą pomóc w taki sposób, to fantastycznie.
 

Urlop wychowawczy

 
Jeśli kogoś na to stać, to czemu nie? W końcu kto lepiej zajmie się dzieckiem niż Mama? No nikt, przecież to proste. Więc o ile masz dobrze zarabiającego męża, brak kredytu na barkach, a z karierą Ci się nie spieszy – siedź jak najdłużej!
 
 
Czy jest jeden słuszny wybór? Nie, nie ma. Choć każda z nas jest inna, jedne bardziej konserwtywne, inne znów wyluzowane, to łączy nas chęć zapewnienia odpowiedniej opieki dla dziecka. Nie bójmy się pytać i sprawdzać. W tej kwestii nie ma głupich pytań czy bezsensownych wątpiwości, bo na szali leży komfort i bezpieczeństwo dziecka.
Czy jest coś ważniejszego?A Wy dziewczyny, co robicie z dziećmi po powrocie do pracy? Babcie? Nianie? Żłobek? A może zostajecie na wychowaczym?
 

Ania Brzozowska

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu. Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło :) Polub slodkiciezar.pl na Facebooku Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie Do zobaczenia! :)

«

»

Zostaw komentarz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • Uwielbiam ten Igowy kąt w naszej sypialni, ale coraz częściej myślę o tym, żeby jednak dzieci były już razem w osobnym pokoju. Coraz więcej się że sobą bawią, więc może to już czas? W głowie mam milion pomysłów na minutę, jak stworzyć dla nich wspólna przestrzeń 🙂
Zresztą w naszej sypialni mało miejsca na zabawki. 😅
.
Kiedy Waszw dzieciaki zmaiwszkaly we wspólnym pokoju? Lepiej razem czy żeby każde miało swój pokój?
.
#slodkiciezarblog #pinknursery #myhousebeautiful #kidsroomdecor #kinderzimmer #kinderkamer #interiorinspo #babyroomdecor #babynurserydecor #babynurseryideas #barnerom #nurseryinspo #interior4u1 #interior2you #barnrumsinspiration #bathroominspo #finabarnsaker #kidsinteriorlove #candidchildhood #mamablogger #kinderzimmerdekoration #pokojdziewczynki #pokójdzieciecy #domowerewolucje #piekniejest #mojdom #janodnaurodziny #zabawkidrewniane
  • Za nami 365 dni. 💕 Dni w których nieraz dokuczały kolki czy wychodzące ząbki. Przeplatane przez 365 poszarpanych nocy. 🌙 Dwie trudne hospitalizacje, gdzie jedna wyjątkowo dała nam w kość. Do końca życia nie zapomne jak wpadła do sali pielęgniarka i w jedym zdaniu wykrzyczala, sepsa, 2 antybiotyki, blok operacyjny. Nigdy nie mialam tak miękko w kolanach, a serce nigdy nie podeszło tak wysoko. 
Na szczecie ten rok to też tysiące uśmiechów, niezliczone okrzyki Mama! I moc przytulasków. 💞 I to właśnie najmocniej chce zapamiętać.
.
A jak Wy wspominacie pierwszy rok? .
Wczoraj świętowaliśmy 🎂 i było pięknie, magicznie. Prezenty ucieszyły, a tort okazał się prawdziwą miłością. Stary upiekł dla swojej małej księżniczki ♥️
.
P. S. Jeśli chcecie wiedzieć jak taki tort dla dzieci ogarnąć, dawajcie znać! ♥️
.
#slodkiciezarblog #urodziny #birthdaycałe #cakeforkids #torturodzinowy #tortdladzieci #mamaicorka #wypieki #wypiekidomowe #domowewypieki #homemadecake #babygirlinspiration #córeczka #niemowlę #niemowlak #salon #piekniejest #domoweinspiracje #białemeble #scandinavianhome #scandibaby #scandinavianliving #instamatka #instamatki #ootdmom #cutebaby #motherhoodslens #moments_of_mom #happyKids
  • Dokładnie rok temu, w mroźne popołudnie powiedziałam do Starego, że chyba sączą mi się wody i trzeba pojechać na IP to sprawdzić. Spakowaliśmy do samochodu torby i w 10 minut doejchalismy do szpitala 🚗. Tam w kilka chwil trafiłam na blok porodowy, bo okazało się, że trzeba szybko wywołać poród. Nie wiem czy to dlatego, że byłam już zmęczona ciągnącą się w nieskończoność ciąża czy może to, że to był drugi poród, ale w ogóle nie czułam strachu. Oksytocyna zadziała bardzo szybko i po nieco ponad 2 godzinach cholernie  agresywnych i bolesnych skurczy na świat przyszłedl mój drugi najslodszy ciężar - Igusia. Nie przypuszczalam, że aż tak rozpuści moje serce. ♥️ Ten rok cudownie zmienił nasze życie. Ponownie dałam się pochłonąć wszechogarniajacemu oceanowi miłości. W końcu nasz obrazek stał się kompletny. Jesteśmy we czwórkę, dziś dla mnie to idealna liczba. 
W końcu ten rok tak bardzo zmienił mnie. Nabralam tak dużo potrzebnego dystansu i luzu. Bardziej pokochałam siebie. Dzięki niej. ♥️ Córeczko, jesteś naszym najsłodszym dopełnieniem. ♥️ Bądź zawsze tak uśmiechnięta i radosna. Niech Twoje marzenia zawsze się spełniają 😘 wszystkiego najwspanialszego ♥️
_
#slodkiciezarblog #newbabygirl
#newborngirl #newborn #rodzew2019 #porod #polog #noworodek #szpital #kochamnajmocniej #worldoflittles #newlife #rodzew2020 #postpartum #postpartummom #birth #labor #instamama #instamatki #momtogs #newbaby #mymotherhood #motherhoodslens #momentsinmotherhood #moments_of_mom #mamabyc #babyboom #breastfeedingmom
  • Humorzaste dziewcze mi rośnie! Jak się coś nie podoba, to krzyczy głośno, aż w uszach dzwoni 🙈 z codziennym makijazem przeniosłam się na podłogę, bo przecież w samotności to ja już nie mogę. Muszę się dzielić zawartością kosmetyczki i tak tusze do rzęs mam już skrupulatnie poobgryzane 🤦‍♀️no ale to jedyne wyjście, jeśli chce się jakoś do ludzi upodobnić po nieprzespanej nocy. 
Nie ma co ukrywać, ma panna zamiłowanie do kosmetyków. Smarowanie po kąpieli też kocha ♥️ a teraz w okresie grzewczym kiedy skóra przesuszona to smarujemy się często nawet dwa razy dziennie. Kolejny raz wróciliśmy do emolientów @emotopic, które bardzo sprawdzają nam się w chłodniejszych okresach. Wcześniej przez kilka lat stosowałam je u Mikosia, który stałe miał nawroty stanów zapalnych skóry i tylko mocne natłuszczanie pozwalało złagodzić objawy, zwłaszcza preparatem 3w1.

A jak u Was? Też skóra dzieciaków słabo znosi to przesuszone  powietrze? Jak sobie z tym radzicie? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mamaicorka #mamąbyć #jestemmama #jestpięknie #pokojdziewczynki #pokojdzieciecy #pinknursery #nursery #babysroom #morningroutines #pinklover #wyprawka #kącikdziecka #sypialnia #whitefurniture #bohobaby #instamamy #instamama #pielegnacja #instamatki #mojewszystko #mojedzieci #momblogger #moments_of_mom #momlife #motherhoodslens #kidsofig #cutebaby
  • Chorzy wszyscy, ale Starego poczucie humoru nie opuszcza. Siedzi, bezmyślnie scrolluje fejsiunia i nagle mówi do mnie:
O! Jest 20lecie Simsów. Ty chyba grałaś namiętnie w pierwszą wersję, kiedy byłaś młoda! 😃
.
Że co do cholery? No przecież ja nadal jestem młoda! Żebym ja mu nie zaczęła wypominać metryki i tego, że jak był młody, to gry na  komputer wgrywało się z kaset 😜
.
BTW, przecież ja jestem MŁODĄ MAMĄ 😂
.
A teraz się przyznawać, kto też grał w pierwsze lub drugie Simsy? 😃 No ja uwielbiaaaaam! To wciąga jak zueeee, gorzej jak seriale z netflixa 😂
.
#familystories #dziecko #córeczka #kanapa #kanalakivik #kivik #ikeakivik #scandinavianhome #mojdom #piekniejest #mojemieszkanie #szarakanapa #poduszkidekoracyjne #poduszki #homedecor #homeinspiration #livingroom #livewithkids #slodkiciezarblog #babygirlinspiration #urwis #pilot  #slodkiciezarblog #mojemiejsce #interiordesign #interior4u1  #mojedzieci #wnetrzazesmakiem #cutebaby
  • Witaj Luty ♥️ wiem, że to będzie dla nas wspaniały miesiąc, bo przecież już za dwa tygodnie będziemy świętować roczek tej małej damy!
.
Także na ten miesiąc życzyłabym  sobie zdrowia, bo jeszcze walczymy z kilkoma tematami i.... Śniegu z mrozem w pakiecie! No sanek mi się chce! ❄️
.
A Wy czego sobie życzycie w lutym? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mybabygirl #bohobaby #flowermotive #winterwonerland #snieg #zima2020 #zimawmiescie #luty #hellofebruary #february #dziecko #niemowle #niemowlak  #babyboom #babygirlinspiration #babystroller #stroller #familystories #icandymoment #icandypeach #instamama #instamatki #weekend #jestemmama #newbielovers #motherhoodslens #motherhoodinspiration #cutebaby #justbaby
  • Zimaaaa! Śnieg ❄️❄️❄️
Nie sądziłam zs zobaczę go w mieście w tym roku! A jednak 🙂
.

No dobra! Stary  vel insta mąż w pracy, a że nie mogłam odpuścić pierwszego śniegu Igusi, to zdjęcie musiałam zrobić swoją własną osobista insta ręką 😅😂
.
No ale prawda jest taka, że Stary bardzo rzadko robi mi zdjęcia .mam masę fotek dzieci na telefonie, ale ja sama na zdjęcia rzadko sie zalapie Bida Panie, no!  Tylko selfjacze w lustrze ale do albumu no to już niekoniecznie pasują. 🙃
.
A u Was jak? Też się doprosić zdjęć nie możecie, a jak już są to siara komuś pokazać, bo wychodzą typowe #męskiekadry? 😂
.
#zimawmiescie #warszawa #polskamatka #matkapolka #matkawariatka #dziecko #january2020 #styczeń2020 #ootdmom #śpiworek #newbielovers #mommysgirl #instamatka #instamama #córeczka #mojewszystko #mojedzieci #winterinthecity #blogparentingowy #parenting #slodkiciezarblog #wozekdzieciecy #wózek #babystroller #icandypeach #icandymoment #moments_of_mom
  • Te choroby skutecznie dały mi w kość. 🤦‍♀️ Ogarnianie chorych maluchów jest jeszcze do przeżycia póki samemu nie jest się chorym. Dla mnie taki stan to jest to wegetacja do czasu, aż Stary wróci do domu i zajmie się zabawą, a ja moge choć chwilę poleżeć w wannie. ♥️
.
Też tak macie JAK Wasze dzieci chorują i Wy również że macie ochotę gdzieś się schować, albo pójść spać i obudzić się jak już będzie po wszystkim?
.
#slodkiciezarblog #dziewczynka #córeczka #kidsofig #kidsroominspiration #fashionkids #zabawa #momtogs #mojacóreczka #mamadwojki #mojemieszkanie #kuchnia #kuchniaikea #salon #dzieciaki #dzieci #niemowlę #niemowlak #matkapolka #matkawariatka #kidsootd #interior4u #mymotherhood #instamama #instadziecko #scandibaby #scandinavianhome #blogerka #cutebaby