TOP
jestem-mama-i-nie-ogarniam-slodki-ciezar-pl.
MYŚLI

Jestem mamą i nie ogarniam!

Obudziłam się dziś rano, jak zwykle nieprzytomna. Omiotłam spojrzeniem komodę stojącą na przeciw łóżka, a na niej piętrzące się sterty czystego prania. Boszzz, kiedy ja to pochowam? Od razu humor do bani. Idę do kuchni niemal slalomem, omijając wszystkie te zabawki młodego, których wczoraj wieczorem nie miałam siły sprzątnąć. Biegał do 22, a 22.30 padłam i ja. W nocy chyba z pięć pobudek, nie pamiętam dokładnie, bo wstaję już na automacie, a potem wypieram z pamięci te niewygodne przerwy w śnie. Za chwilę kawa, odstawię młodego do żłobka i biegiem do pracy. Potem abarot do żłobka, zakupy, plac zabaw, zabawa w domu, kolacja, kąpiel, usypianie. Jeszcze pranie,  a sterta ciuchów jak leży, tak leżeć będzie i czekać na weekend. Albo zniknie w ciągu tygodnia, dostarczając nam do ubrania to co pod ręką. Nie ogarniam, serio.

To nie jest scena z koszmaru czy dramatu. To prawdziwe życie. Nikt nas do macierzyństwa nie wabił opowieściami o tym, że życie będzie toczyć się rytmem rutyny, bo w rozmowach eksponowany był tylko piękny różowy i uśmiechnięty bobas. Teraz wielkie zdziwienie otoczenia, że wychowując dziecko masz w domu bajzel, że pranie na bieżąco nie poprasowane, naczynia piętrzą się w zlewie, że mdłości dostajesz na widok odkurzacza, bo włączasz go częściej niż telewizor.

Nie da się mieć wszystkiego na raz. Jest albo albo. Jeszcze rok temu zdawało mi się, że jestem o krok od osiągnięcia stanu idealnej równowagi, że potrafię być perfekcyjną panią domu z wzorowym porządkiem, odprasowaną sukienką, gorącym obiadem i czasem dla siebie. Tak prawie było, ale moje dziecko miało wówczas dwie długie drzemki, nie przemieszczało się w tak dynamicznie jak teraz, a ja jeszcze nie pracowałam, więc wszystkie rzeczy na codziennej liście do zrobienia byłam w stanie poupychać w ciągu dnia. Potem zmieniło się wszystko. Wróciłam do pracy, przestałam dosypiać w ciągu dnia, w mieszkaniu zadomowił się permanentny nieład, młody zaczął biegać i ciężko już było upchnąć gdziekolwiek cokolwiek, poza ukrywaniem w szafkach bałaganu przed gośćmi. Absolutnie się tego nie wstydzę, bo dosyć mam dążenia do chorego i wręcz destrukcyjnego perfekcjonizmu. Nie chcę się chować pod maską sztucznej idealności, bo uduszę się z braku powietrza.

Przychodzi weekend, a ja bez żenady chodzę w poplamionym dresie. Serio. Kładę dziecko na popołudniową drzemkę i zamiast zapieprzać z mopem i szorować okna, wyciągam się na kanapie. Mam tylko jedno życie, tylko jedno zdrowie, które ostatnio i tak podupada. Nie chcę za parę lat żałować, że stałam się niewolnicą obowiązków domowych. Że zamiast poświecić chwilę dla siebie na relaks czy odpoczynek, wypruwałam sobie flaki, żeby sąsiedzi nie widzieli smug na moich oknach. Mam to gdzieś i ich opinię w tym temacie.

Nie muszę gotować wykwintnych kilkudaniowych obiadów, robić tortów bezowych, dekorować z finezją stołu przed każdym posiłkiem. W moim domu dziecko dostaje na deser owoc, bo nie potrzebuję pompować w niego bez cukrowych deserów, naszpikowanych stewią. Nie gotuję mu codziennie innego posiłku, bo nic mu nie będzie jak przez dwa dni zje to samo na obiad. Nie muszę gotować Coco Van, czy Boeuf Bourguignon, kotlety z indyka i pomidorówka smakują nam równie wspaniale, bo są domowe i przez to bezkonkurencyjne. Na wykwintne potrawy szkoda mi czasu, wolę gdy ktoś je przygotuje dla mnie i poda gorące, bo co to za frajda gotować pół dnia i połykać w locie zimne kawałki w czasie nieustannie trwającej gonitwy za dzieckiem?
Nie widzę powodu jeżdżenia po całym mieście w poszukiwaniu ekologicznych jogurtów, wystarcza nam taki z “ubogim” składem z pobliskiego sklepu. Żywimy się zdrowo, lekko, ale bez ekologicznej szajby.

Nie zawsze mam siłę na wszystkie zabawy, których oczekuje ode mnie moje dziecko. On działa jak na duracelach, podczas gdy ja pod koniec dnia mam już niemal rozładowane baterie. Nie zawsze jestem w stanie przeczytać dwudziestą siódmą książeczkę, ustawić pięćdziesiątą pierwszą wieżę z klocków, narysować z Mikim kolejny obrazek. Ale najważniejsze, że jestem z nim, nie muszę stawać na głowie, by non stop wymyślać kreatywne zabawy. Dziecko jest tylko dzieckiem. Nie chce i nie muszę z nikim rywalizować na milion sposobów stymulowania rozwoju dziecka. Daje dziecku być tylko dzieckiem, bo to ma być piękne dzieciństwo, a nie okupione chorą ambicją rodziców na bycie alfą i omegą w nieustannie rozwijającym wychowywaniu dziecka. Jestem dla niego zawsze, kiedy tylko tego potrzebuje. Czasami czynnie biorąc udział w zabawie, czasami będąc tuż obok, nie przeszkadzając jego fantazji.

Wszystkie tak samo nie ogarniamy tematu macierzyństwa z całym tym towarzyszącym bałaganem. Nie da się wychowywać dziecka, mieć sterylny porządek w domu, pracować i być naprawdę wyspaną. Nie da się spełniać zawodowo, mieć multum czasu dla dziecka, nieskazitelnie umytą podłogę i pranie na bieżąco zrobione, a następnie bez zwłoki wyprasowane. Po co się stale oszukiwać, po co brać na swoje barki wszystko, skoro i tak nic nam z tego nie przyjdzie. Czy będę szczęśliwsza jak poświęcę pół nocy na prasowanie? Nie. Czy będę szczęśliwsza, gdy przygotuje kilkudaniowy obiad, na który zakupy zajmą mi więcej czasu niż samo gotowanie, a dziecko i tak odmówi jego zjedzenia? Nie będę.

Nie ogarniam. Chrzanię to wszystko “co muszę” i daje sobie spokojnie żyć. Nam żyć. Amen.

Ania Brzozowska

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu. Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło :) Polub slodkiciezar.pl na Facebooku Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie Do zobaczenia! :)

«

»

37 COMMENTS
  • Masza
    5 miesięcy ago

    Czytam twój blog pierwszy raz i powiem Ci jedno DZIĘKUJĘ 😘. Czyli nie jestem sama w tej rutynie, mój dzień to masakra.
    Pobudka o 5 rano i szykowanie 3 dzieci do szkoly/przedszkola, o 6.15 wyjście z domu i zaciągnięcie ferajny do szkoły. Z językiem na wieszchu na 7 trzeba zdążyć do pracy i wytrzymać do 15. O 15.05 z językiem na wieszchu lecę po dzieci i w taki sposób o 16 jesteśmy w domu. Obiad??? Hmmm a jak smakuje ciepły obiad?? O 17stej zaczynam ogarnięcie mieszkania i pomagam w lekcjach. Tak na zegarze pokazuje się godzina 19, więc pora na kąpiel i kolacje. O 20 kolejne sprzątanie i o 22 ląduje w łóżku. 2.30 pobudka w stylu “mamo siku a tam jest ciemno”
    Boże dziękuję ci za wolne weekendy 😁🤗

  • Ellis
    5 miesięcy ago

    Jeden dzień z mohego zycia na macierzyńskim. Wstałam rano, wysłałam męża ze starszą córka do przedszkola, młodsza kilkumiesieczna już wóła na cyca. W kiblu awaria, leje się coś, ja nie mogę sobie dac rady, w piżamie próbuję opanować haos. Córka krzyczy, bo już chce spać. W kuchni nie pozmywane po śniadaniu. Dzwoni moja mama, mówi że się stęskniła, ja odpowiadam że nie mogę teraz, porozmawiamy później. Mama mówi że nigdy nie mam czasu porozmawiać i rozłącza się. Układam córkę spać, godzina 10 rano, ja idę do sypialni zdjąć piżame i ubrać się. Dzwonek w dzrwi. O kurwa, teściowa/. I komentarz: jak można o tej porze chodzic w piżamie i dlaczego wszędzie bałagan. Jak ja byłam na macierzyńskim… Doprowadza mnie do łez, obudziła się córka. Roztrzęsiona próbuję zrobić coś na obiad i wkurzam się na siebie, że dlaczego znowu jej się tłumaczę? Za 2 godziny poszłam po starszą do przedszkola.

  • Ellis
    5 miesięcy ago

    Zastanawiałam się jak to było 60 lat temu, kiedy u moej babci przy 2-ce dzieci wszystko było ogarnięte. Przeciez my mamy pieluchy, ciepłą wodę w domu, pralkę, zmywarkę, odkurzacz. Ona też szyła ubrania dzieciom, bo w sklepie nic nie było. Jak one to robiły? Dlaczego nam się nie udaje? Więcej się od nas wymaga?

    • Ania Brzozowska
      4 miesiące ago
      AUTHOR

      wtedy kobiety nie pracowaly, wiec mialy te 8 godz wiecej…

  • Ola
    1 rok ago

    Tez mam 3 dzieci – teraz już w wieku szkolnym. Jednak z praniem poradziłam sobie kilka lat temu kiedy wściekałam się na rozłożone po domu suszarki z ubraniem. Wybrałam się do sklepu i kupiłam na raty suszarkę bębnowa do ubrań ! Boże , do dziś dziękuje za ten cudowny wynalazek 🙂 a prasuje Max 1 raz w tygodniu jak się nazbiera, bo świeżo wyciągnięte ze suszarki wystarczy poskładać i do szafy 😉 polecam !

  • Iga
    2 lata ago

    Cieszę się że nie jestem sama z tym praniem, z tymi klockami, z tymi sińcami pod oczami… wychowawanie dwojki dzieci, z pracą na pełen etat i mężem dwa dni w tygodniu….to koszmar, ale nie zamienie się z żadną perfekcyjnie umalowaną, wypoczetną w wystylizowanym domu kobietą. Bo ja czuję że mam dar większy od niej, mam mnóstwo miłości, przytulasow, calusow, odcisnietych rączek na szybkie (oj tego to ja mam). I choć w święta moje okna będą najbrudniejsze na calym osiedlu to czuje że będziemy tez na nim NAJszcześliwsi. WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

  • Aga
    2 lata ago

    Nie pracowały tyle co my 🙁

  • Ula
    2 lata ago

    Też tak oczywiście mam, przy dwójce dzieci po prostu w domu i życiu robi się chaos. Pocieszające jest dla mnie to, że nie jestem jedyna, że wszystkie tak mamy i nie świadczy to o mojej niezaradności.
    JEDNO MNIE ZASTANAWIA! Przecież nasze mamy też miały urwanie głowy, MAŁO TEGO! Nie było hipermarketów z tonami żarcia, gotowych słoiczków i wszelkich udogodnień, pod które podjeżdżało się aukiem. Wręcz przeciwnie – puste półki sklepowe, kilometrowe kolejki. A jednak – w domu przecież nie było syfu, mamy w brudnym dresie i tego samego obiadu przez kilka dni.
    U Was też??? Ilekroć pytam rówieśników, też to potwierdzają.
    Jak one to do licha robiły???????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Ellis
      5 miesięcy ago

      Te same myśli…

  • Magda
    2 lata ago

    A ojciec, mąż, partner? Jeżeli jest, oczywiście.

  • Marti
    2 lata ago

    Heh szkoda że wiele matek tego nie rozumie…. Dla wielu matek (w tym babć, cioc itp) idealny porządek to standard-tak, z małym dzieckiem. I dostaniesz jeszcze tysiąc rad jak co zrobić oraz że ona tak nie miała…. Dodatkowo mąż pedant nie pomaga tj pomaga bo ciągle sprząta ale wywiera presję bo przecież kobieto ciągle trzeba być na nogach i sprzątać, bawić się, sprzątać, gotować, sprzątać…. Ile tak można? W dodatku gdy dziecko nie bawi się klockami pół godziny tylko jest jak Ksawery… Urlop co roku z NFZ dla każdej matki powinien byc. Taki 2 tygodniowy. Pozdrawiam

    • slodkiciezar.pl
      2 lata ago
      AUTHOR

      zdecydowanie! najlepiej z dala od domu 😉

      • Donna
        1 rok ago

        właśnie ta magia polegala na tym, że mało w domu miały, 3 osobowa rodzina zmieściła sie na pokoju 9 metrowym … a dzisiaj 50 metrow to za mało tyle gratów i pierdół w domu….

    • bea
      1 rok ago

      nigdy nie odpoczywaly :((

    • Matkapolkaniewyspana
      1 rok ago

      Och skąd ja to znam… Dla mojego męża priorytet to czysty dom… Dla mnie szczęśliwe dziecko. Wiele razy były u nas przez to ciche dni…

  • Monika Krzos
    2 lata ago

    Aniu Twój blog jest niesamowity ,jest odbiciem lustrzanym Mojego codziennego życia Ps.jeszcze nie pracuje ale za to mam trójkę wspaniałych szkrabów i dodatkowy etat na ta chwile nie wchodzi w grę 😌 co więcej słabo to sobie wyobrażam 😫
    Najlepszy blog na jaki do tej pory się natknęłam .Super 💪💪💪

    • slodkiciezar.pl
      2 lata ago
      AUTHOR

      dziękuję baaaaaaardzo!!!! <3 Trójka dziec to jak 3 etaty! jak Ty dajesz radę? 🙂

  • Rodzice & Dzieci
    3 lata ago

    Jak ja Cię bardzo rozumiem. Właśnie położyłam dzieci w łóżkach i siedzę na podłodze w kuchni bo tam mam chwile na zebranie myśli. Czasem i mnie wszelkie domowe obowiązki przerastają. Marzy mi się L4 najlepiej u mojej mamy w domu.

  • Amelka Rośniak
    3 lata ago

    Pierwszy raz tu jestem i niczego tak bardzo nie pragnęłam dziś przeczytać jak tego tekstu właśnie. Dzięki!

  • Daria Gralak
    3 lata ago

    Święta racja. Mimo że jestem na macierzyńskim mam i tak bałagan … wszyscy się do tego przyzwyczaili . Dom jest dla mnie a nie ja dla niego. Przy trójce dzieci jak ma być porządek? ? Jak w kuchni nie ma brudnych naczyń to mąż się cieszy .. o kochanie posprzatałaś 😂😂
    Wiec jak chcesz zobaczyć czystości w mym mieszkaniu zapowiedź się ze przyjedziesz za tydzień. 😎 Pozdrawiam wszystkie mamy które są sobą i nie martwią się ze znów prania nie poskladalam (wisi 3 dzień na suszarce )

  • tarapatka
    3 lata ago

    Potrzebowałam trochę czasu żeby wrzucić na luz, ale udało się 🙂 wprawdzie Synek ma dopiero pół roku, ale kiedy on funduję sobie turbodrzemkę ja nadrabiam serialowe zaległości albo piszę 🙂

  • Inga Gawlowska
    3 lata ago

    Jakbym czytała o sobie! Dzieki za ten tekst! Jest mi lżej, że nie jestem sama!

  • MartynaG.pl
    3 lata ago

    To takie naturalne i ludzkie 🙂

    każda z nas ma takie dni, w których zaraz po otworzeniu oczu i uświadomieniu sobie ile obowiązków na nas czeka załamuje ręce. Bezczelna rzeczywistość każdej matki 😉

  • Kobietapo30
    3 lata ago

    Każda z nas ma podobnie. Jedna próbuje walczyć, pokazać, że da radę, a inna olewa. I nie mi to oceniać. Każda niech robi to, co uważa za stosowne, myśląc nie tylko o dzieciach, ale też o sobie

  • Asia
    3 lata ago

    To prawda, ale co ma powiedzieć mama dziecka z cukrzyca typu 1 – pomiary cukru w dzien i w nocy co 2 h lub cześciej i tak dzien w dzien. Wyjście do pracy czy do kina to marzenie – bo nikt nie zajmie sie fachowo dzieckiem z ta choroba na ogół 🙁 pozdraiwam wszystkie mamy i życzę zdrowia, sił i cierpliwości

  • daria
    3 lata ago

    Ja jestem podobnego zdania, ale jest gorzej gdy ktoś czyli rodzina wchodzi z butami do twojego domu i próbuje ci dobitnie powiedzieć że oni mają nieskazitelnie to i ty musisz. Moja mama jest pedantką i nie oszczędza w słowach jeżeli u mnie leży pranie i naczynia na suszarce, a nie w szawkach. I troche dziecka mleka rozsypało się na szawkę gdzie je szykuje.

  • benzyna
    3 lata ago

    Ja bardzo często myślę, że jestem jakaś do kitu przez to, że tak nie ogarniam… Więc pocieszająca jest ta notka.
    Zastanawiam
    się tylko, kto narzucił nam taki schemat? Że my, mamy, prócz opieki nad
    dzieckiem musimy mieć perfekcyjnie ogarnięty dom i że same mamy jeszcze
    przy tym wyglądać jak milion dolarów? No bo chyba coś było/jest
    impulsem do takich postów na blogach czy tego, że czasem się trochę tym
    nieogarnianiem dołujemy?

  • Zwykła Matka
    3 lata ago

    No nie będziesz 🙂 Chrzanić dwudaniowy obiad, lepszy jeden na dwa dni 🙂 Pranie? Wole spacer z córką 🙂 Zajrzyj do mnie jutro, będę mieć recenzję idealnej książki dla każdej mamy 🙂

    • Broker
      1 rok ago

      Świetny tekst opisujące życie prawdziwej mamy.

  • Nie pamiętam kiedy ostatnio coś prasowałam! A obiadu jak nie zrobię, to świat się nie skończy – pizza zawsze czeka w zamrażalce na wszelki wypadek 🙂 Mało czasu jest na zrobienie wszystkiego, co by się chciało. Wolę się z córcią pobawić czy na spacer iść zamiast pół dnia sprzątać czy przy garach stać. Czasem trzeba coś odpuścić i olać wszystko 🙂

    • Brzozóweczka
      4 lata ago

      takie zapasy to świetna sprawa – też mam zawsze co nieco na słabsze dni 😉

  • Monika Todd
    4 lata ago

    Kolejny wpis z prawdziwego zycia młodej mamy, ktory czyta sie jakby było napisane o własnym zyciu….
    Jako typowa “matka Polka” chcialabym zeby dom byl wysprzatany, obiad ugotowany… Ale brakuje na wszystko czasu. Pracuje na pelny etat, wiec jak wracam z pracy I w weekendy chce jak najwiecej czasu spedzic z moja córeczka – I tak robie, wszystko inne poczeka, a ona dorasta bardzo szybko i ten czas spedzony razem jest bezcenny 😊
    Aniu- twoj blog jest jednym z najlepszych na jakie sie napotkałam, piszesz o problemach które kazda mama zna, ale nie zawsze o nich głosno mówi.
    Pozdrawiam 😊

    • Brzozóweczka
      4 lata ago

      no bo takie jest prawdziwe życie. Gdzieś w głębi siebie jestem pewna, że wszystkie tak samo nie dajemy rady odnaleźć się w tym chaosie i nie ogarniamy, tylko nie każda z nas ma odwagę sie do tego przyznać. A przecież lepiej się żyje bez tej maski perfekcyjności 🙂
      Dziękuję Ci za te wszystkie ciepłe słowa i wpadaj jak najczęściej, bo bardzo miło mi Cię gościć :*

  • Kasia K.
    4 lata ago

    Amen.
    A prasowanie już dawno olałam. Chodziliśmy w takich o, średnio prostych ciuchach 😉 teraz mam w pralce opcję “bez zagnieceń”, więc chodzimy w sporo mniej pogiętych. Polecam!

    • Brzozóweczka
      4 lata ago

      taka pralka to skarb! muszę chyba pomyśleć o zmianie 🙂
      Ja też nie prasuje zbyt wielu rzeczy, za to nauczyłam się równo wieszać na suszarce, wtedy mniej zagnieceń ;P

      • malina
        3 lata ago

        Od kilku tygodni mam suszarkę do prania (maszynę znaczy) i zniknął problem gór prania w moim domu! Po prostu go nie ma, wyciągam z suszary nie wymiętoszone i prawie jak wyprasowane, składam i koniec! Koniec z wiszącym w nieskończoność i walającym się po łazience praniem! Koniec ze stojącą suszarką, jest po porostu bosko 🙂

Zostaw komentarz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • Trochę przepadłam w tym tygodniu, storiesy zamilkły, ale to wszystko przez Starego! 🤷‍♀️ Miał urlop, a ponieważ na codzień wcale tego czasu nie ma za wiele, to celebrowalisny chwile razem z dziećmi w domu. Bo spokojny czas razem to w obecnych czasach olbrzymi luksus. Wiele rodzin ma go tylko w weekendy, albo co któryś weekend bo cały czas koszty życia idą w górę.
.
My na szczecie pracujemy tutaj, blisko, to wielkie szczęście! Niemniej jednak czasami trzeba się wylogować na trochę, nie świeci dzieciom telefonem po oczach, pobyć tak poprostu razem. Bo jak nie teraz to kiedy? Przecież oni zaraz dorosną..
.
Jak jest u Was? Macie dużo czasu dla siebie? Pamiętacie o celebrowaniu wspólnych chwil?
♥️
.
P. S.. Kończę już roczkowy spam, ale to zdjęcie bardzo chciałam tutaj mieć 🤩
.
#slodkiciezarblog #córeczka #mojedzieci #roczek #balony #balon #urodziny #birthdayaby #babygirlinspiration #poduszkidekoracyjne #poduszki #kanapa #ikeakivik #szarakanapa #salon #domowerewolucje #piekniejest #mójdom #scandinavianhome #scandinavianliving #scandibaby #interior4u1 #interiorinspo #livewithkids #livingroom #1yearsold #coolkids #kidsofig #motherslife
  • Uwielbiam ten Igowy kąt w naszej sypialni, ale coraz częściej myślę o tym, żeby jednak dzieci były już razem w osobnym pokoju. Coraz więcej się że sobą bawią, więc może to już czas? W głowie mam milion pomysłów na minutę, jak stworzyć dla nich wspólna przestrzeń 🙂
Zresztą w naszej sypialni mało miejsca na zabawki. 😅
.
Kiedy Waszw dzieciaki zmaiwszkaly we wspólnym pokoju? Lepiej razem czy żeby każde miało swój pokój?
.
#slodkiciezarblog #pinknursery #myhousebeautiful #kidsroomdecor #kinderzimmer #kinderkamer #interiorinspo #babyroomdecor #babynurserydecor #babynurseryideas #barnerom #nurseryinspo #interior4u1 #interior2you #barnrumsinspiration #bathroominspo #finabarnsaker #kidsinteriorlove #candidchildhood #mamablogger #kinderzimmerdekoration #pokojdziewczynki #pokójdzieciecy #domowerewolucje #piekniejest #mojdom #janodnaurodziny #zabawkidrewniane
  • Za nami 365 dni. 💕 Dni w których nieraz dokuczały kolki czy wychodzące ząbki. Przeplatane przez 365 poszarpanych nocy. 🌙 Dwie trudne hospitalizacje, gdzie jedna wyjątkowo dała nam w kość. Do końca życia nie zapomne jak wpadła do sali pielęgniarka i w jedym zdaniu wykrzyczala, sepsa, 2 antybiotyki, blok operacyjny. Nigdy nie mialam tak miękko w kolanach, a serce nigdy nie podeszło tak wysoko. 
Na szczecie ten rok to też tysiące uśmiechów, niezliczone okrzyki Mama! I moc przytulasków. 💞 I to właśnie najmocniej chce zapamiętać.
.
A jak Wy wspominacie pierwszy rok? .
Wczoraj świętowaliśmy 🎂 i było pięknie, magicznie. Prezenty ucieszyły, a tort okazał się prawdziwą miłością. Stary upiekł dla swojej małej księżniczki ♥️
.
P. S. Jeśli chcecie wiedzieć jak taki tort dla dzieci ogarnąć, dawajcie znać! ♥️
.
#slodkiciezarblog #urodziny #birthdaycałe #cakeforkids #torturodzinowy #tortdladzieci #mamaicorka #wypieki #wypiekidomowe #domowewypieki #homemadecake #babygirlinspiration #córeczka #niemowlę #niemowlak #salon #piekniejest #domoweinspiracje #białemeble #scandinavianhome #scandibaby #scandinavianliving #instamatka #instamatki #ootdmom #cutebaby #motherhoodslens #moments_of_mom #happyKids
  • Dokładnie rok temu, w mroźne popołudnie powiedziałam do Starego, że chyba sączą mi się wody i trzeba pojechać na IP to sprawdzić. Spakowaliśmy do samochodu torby i w 10 minut doejchalismy do szpitala 🚗. Tam w kilka chwil trafiłam na blok porodowy, bo okazało się, że trzeba szybko wywołać poród. Nie wiem czy to dlatego, że byłam już zmęczona ciągnącą się w nieskończoność ciąża czy może to, że to był drugi poród, ale w ogóle nie czułam strachu. Oksytocyna zadziała bardzo szybko i po nieco ponad 2 godzinach cholernie  agresywnych i bolesnych skurczy na świat przyszłedl mój drugi najslodszy ciężar - Igusia. Nie przypuszczalam, że aż tak rozpuści moje serce. ♥️ Ten rok cudownie zmienił nasze życie. Ponownie dałam się pochłonąć wszechogarniajacemu oceanowi miłości. W końcu nasz obrazek stał się kompletny. Jesteśmy we czwórkę, dziś dla mnie to idealna liczba. 
W końcu ten rok tak bardzo zmienił mnie. Nabralam tak dużo potrzebnego dystansu i luzu. Bardziej pokochałam siebie. Dzięki niej. ♥️ Córeczko, jesteś naszym najsłodszym dopełnieniem. ♥️ Bądź zawsze tak uśmiechnięta i radosna. Niech Twoje marzenia zawsze się spełniają 😘 wszystkiego najwspanialszego ♥️
_
#slodkiciezarblog #newbabygirl
#newborngirl #newborn #rodzew2019 #porod #polog #noworodek #szpital #kochamnajmocniej #worldoflittles #newlife #rodzew2020 #postpartum #postpartummom #birth #labor #instamama #instamatki #momtogs #newbaby #mymotherhood #motherhoodslens #momentsinmotherhood #moments_of_mom #mamabyc #babyboom #breastfeedingmom
  • Humorzaste dziewcze mi rośnie! Jak się coś nie podoba, to krzyczy głośno, aż w uszach dzwoni 🙈 z codziennym makijazem przeniosłam się na podłogę, bo przecież w samotności to ja już nie mogę. Muszę się dzielić zawartością kosmetyczki i tak tusze do rzęs mam już skrupulatnie poobgryzane 🤦‍♀️no ale to jedyne wyjście, jeśli chce się jakoś do ludzi upodobnić po nieprzespanej nocy. 
Nie ma co ukrywać, ma panna zamiłowanie do kosmetyków. Smarowanie po kąpieli też kocha ♥️ a teraz w okresie grzewczym kiedy skóra przesuszona to smarujemy się często nawet dwa razy dziennie. Kolejny raz wróciliśmy do emolientów @emotopic, które bardzo sprawdzają nam się w chłodniejszych okresach. Wcześniej przez kilka lat stosowałam je u Mikosia, który stałe miał nawroty stanów zapalnych skóry i tylko mocne natłuszczanie pozwalało złagodzić objawy, zwłaszcza preparatem 3w1.

A jak u Was? Też skóra dzieciaków słabo znosi to przesuszone  powietrze? Jak sobie z tym radzicie? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mamaicorka #mamąbyć #jestemmama #jestpięknie #pokojdziewczynki #pokojdzieciecy #pinknursery #nursery #babysroom #morningroutines #pinklover #wyprawka #kącikdziecka #sypialnia #whitefurniture #bohobaby #instamamy #instamama #pielegnacja #instamatki #mojewszystko #mojedzieci #momblogger #moments_of_mom #momlife #motherhoodslens #kidsofig #cutebaby
  • Chorzy wszyscy, ale Starego poczucie humoru nie opuszcza. Siedzi, bezmyślnie scrolluje fejsiunia i nagle mówi do mnie:
O! Jest 20lecie Simsów. Ty chyba grałaś namiętnie w pierwszą wersję, kiedy byłaś młoda! 😃
.
Że co do cholery? No przecież ja nadal jestem młoda! Żebym ja mu nie zaczęła wypominać metryki i tego, że jak był młody, to gry na  komputer wgrywało się z kaset 😜
.
BTW, przecież ja jestem MŁODĄ MAMĄ 😂
.
A teraz się przyznawać, kto też grał w pierwsze lub drugie Simsy? 😃 No ja uwielbiaaaaam! To wciąga jak zueeee, gorzej jak seriale z netflixa 😂
.
#familystories #dziecko #córeczka #kanapa #kanalakivik #kivik #ikeakivik #scandinavianhome #mojdom #piekniejest #mojemieszkanie #szarakanapa #poduszkidekoracyjne #poduszki #homedecor #homeinspiration #livingroom #livewithkids #slodkiciezarblog #babygirlinspiration #urwis #pilot  #slodkiciezarblog #mojemiejsce #interiordesign #interior4u1  #mojedzieci #wnetrzazesmakiem #cutebaby
  • Witaj Luty ♥️ wiem, że to będzie dla nas wspaniały miesiąc, bo przecież już za dwa tygodnie będziemy świętować roczek tej małej damy!
.
Także na ten miesiąc życzyłabym  sobie zdrowia, bo jeszcze walczymy z kilkoma tematami i.... Śniegu z mrozem w pakiecie! No sanek mi się chce! ❄️
.
A Wy czego sobie życzycie w lutym? ♥️
.
#slodkiciezarblog #mybabygirl #bohobaby #flowermotive #winterwonerland #snieg #zima2020 #zimawmiescie #luty #hellofebruary #february #dziecko #niemowle #niemowlak  #babyboom #babygirlinspiration #babystroller #stroller #familystories #icandymoment #icandypeach #instamama #instamatki #weekend #jestemmama #newbielovers #motherhoodslens #motherhoodinspiration #cutebaby #justbaby
  • Zimaaaa! Śnieg ❄️❄️❄️
Nie sądziłam zs zobaczę go w mieście w tym roku! A jednak 🙂
.

No dobra! Stary  vel insta mąż w pracy, a że nie mogłam odpuścić pierwszego śniegu Igusi, to zdjęcie musiałam zrobić swoją własną osobista insta ręką 😅😂
.
No ale prawda jest taka, że Stary bardzo rzadko robi mi zdjęcia .mam masę fotek dzieci na telefonie, ale ja sama na zdjęcia rzadko sie zalapie Bida Panie, no!  Tylko selfjacze w lustrze ale do albumu no to już niekoniecznie pasują. 🙃
.
A u Was jak? Też się doprosić zdjęć nie możecie, a jak już są to siara komuś pokazać, bo wychodzą typowe #męskiekadry? 😂
.
#zimawmiescie #warszawa #polskamatka #matkapolka #matkawariatka #dziecko #january2020 #styczeń2020 #ootdmom #śpiworek #newbielovers #mommysgirl #instamatka #instamama #córeczka #mojewszystko #mojedzieci #winterinthecity #blogparentingowy #parenting #slodkiciezarblog #wozekdzieciecy #wózek #babystroller #icandypeach #icandymoment #moments_of_mom