Dziecko

Wyprawka do żłobka – co kupić?

wyprawka-do-zlobka-co-kupic

Decyzja o wysłaniu Mika do żłobka, była od początku bardziej niż pewna. Planowałam powrót do pracy i w pewnym momencie przyszło mi się zmierzyć z dylematem opieki. Dylemat oczywiście nie do końca był dylematem, bo wiedziałam, że niania nie będzie rozwiązaniem dla nas. Postawiliśmy na żłobek, bo korzyści ze „żłobkowania” są poniekąd olbrzymie – ponoć dzieci lepiej i szybciej rozwijają się wśród innych dzieci. Przez szybszy rozwój można tu rozumieć wcześniejszą umiejętność mówienia, samodzielne jedzenie, sprawne odpieluchowanie itd.  Mnie osobiście mocno to przekonało. Drugą, a zarazem dosyć istotną kwestią są możliwości ekonomiczne.

Żłobek, niezależnie czy prywatny czy publiczny jest nieporównywalnie tańszy niż niania. Na dziecku trudno oszczędzać, a dobra niania niekiedy ma zaporowe stawki. Nie mówiąc już o tym, że znalezienie odpowiedniej opiekunki to niezwykle ciężkie zadanie.

No ale jeśli ta decyzja została już podjęta, to pora zacząć się przygotowywać. Oczywiście nie chodzi o okres adaptacyjny, bo to w następnej kolejności. Najpierw priorytetem jest wyprawka do żłobka. Swoją drogą to już kolejna wyprawka… Z reguły w żłobkach udzielana jest informacja odnośnie listy niezbędnych rzeczy, są jednak absolutne must have jeśli chodzi o wyprawkę i o tym poniżej 🙂

Kapcie. Najczęściej w listach są te z twardą piętką. My jednak postanowiliśmy na miękkie skórzane, bo póki maluch mały na boso jest najzdrowiej. Warto zwrócić uwagę aby podeszwa była antypoślizgowa – zdecydowanie ograniczy to ilość wywijanych przez dziecko orzełków.

Worek na kapcie – w niektórych miejscach wymagany, w niektórych nie. Wszystko zależy od tego czy dzieci przechowują obuwie we własnych szafkach.

Piżamka – w niektórych miejscach konieczna, w innych nie, bo czasami maluchy kładzione są w samych bodziakach. Jeśli wg placówki niezbędna, to powinna być dwu częściowa, bo łatwiej i sprawniej można w razie czego posadzić dziecko na nocnik.

Pościel – niektóre żłobki proszą o przyniesienie własnej zmiany pościelowej tj. kołdry lub kocyka, poduszki i prześcieradła z gumką. Ja osobiście popieram, gdyż jest to zdecydowanie bardziej higieniczne i łatwiej kontrolować czystość tych rzeczy.

Ubranko na zmianę – wiadomo że czasem zdarzają się wypadki, zwłaszcza gdy malec jest odpieluchowywany. Ubranko na zmianę powinno być dostosowane do pory roku. Jeśli dziecko jest podczas treningu czystości, tych zmian powinno być kilka.

Pieluszki i chusteczki nawilżane – jeśli dziecko jeszcze nie jest odpieluchowane to oczywiście pieluchy są koniecznością. Jeśli jest już odpieluchowane, wystarczy kilka par majteczek na zmianę.

Ręczniczek – przydatny do mycia rączek, jeśli żłobek nie zapewnia.

Przybory do mycia ząbków – jeśli maluch już ma ząbki, warto dołączyć do wyprawki szczoteczkę, pastę i kubeczek. Niestety nie we wszystkich żłobkach mycie ząbków jest standardem.

Smoczek – jeśli dziecko jeszcze korzysta ze smoczka, warto pozostawić zapasowy w żłobku. Na ogół nie jest on używany, ale w razie kryzysu pomoże dziecku się wyciszyć i uspokoić.

Śliniak – aby ubranka malucha nie stały się „jednorazówkami”, warto pomyśleć o śliniaku. Najlepiej ceratowy, łatwy do utrzymania w czystości. Jeśli mamy starszaka, przyda się śliniaczek z rękawkami, w którym dziecko może np malować farbami.

Butelki do picia – jeśli dziecko pije z niekapka to niekapek, jeśli z butelki to butla. + butelka do mleka, jeśli nadal pije mleko.

Przytulanka – lub inna zabawka z którą dziecko będzie się czuć bezpiecznie podczas usypiania.

Na koniec pozostaje jeszcze jedna kwestia. Wiadomo, że gdy dziecko przebywa w miejscu gdzie tych dzieci jest dużo, nie trudno o to by coś zgubić. Dlatego ważne jest aby wszystkie rzeczy dziecka były podpisane. Tobie obniży to poziom stresu przed stratami, a Paniom ułatwi odnalezienie się w gąszczu rzeczy małych właścicieli. Jest na to kilka sposobów. Moża wyhaftować napisy na ubrankach czy poscieli – o ile ma się do tego talent. Ale jeśli brak czasu lub zdolności manulanych, można po prostu zamówić odpowiednie naklejki i metki do wszycia. W sieci można znaleźć kilka firm oferujących takie rozwiązania. 🙂

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

5 komentarzy

  • Odpowiedz
    Kasia Szreder
    15 sierpnia 2015 at 20:24

    Ja na pościel przykleiłam plastry 😀 Ściągnę je przed praniem 🙂 Warto też zaopatrzyć się w masę ubranek na zmianę 🙂

  • Odpowiedz
    Megi
    24 sierpnia 2017 at 19:08

    Szanuje Pani decyzje o wyslaniu dziecka do zlobka,ale nie mozna oszukiwac siebie ani rodzicow ze z tego sa korzysci (owszem jedna-finansowa). Dziecko do okolo 3 r.z.ma ogromna potrzebe indywidualnej opieki (najlepiej mama,ale moze byc i babcia i opiekunka) i zlobek to najgorsza decyzja mozliwych. Najnowsze badania pokazuja ze dziecko sie wrecz cofa w rozwoju intelektualnym dlatego ze jego pierwotna potrzeba bezpieczenstwa nie jest zapewniona. Rozumiem ze tlumaczy sie Pani sama przed soba,ale trzeba jasnobpowiedziec wysylam do zlobka bo chce wiecej pieniedzy lub musze zarobic. Ja wzielam opiekunke,tak…cala moja pensja szla na jej oplacenie…ale zeby utrzymac prace musialam wrocic.

    • Odpowiedz
      Ania
      25 sierpnia 2017 at 23:25

      najnowsze jakie badania? przez kogo prowadzone? na jakiej próbie? Można prosić o żródło?
      A korzyści z tego są, jeżeli Pani dziecko nie chodziło do żłobka, to też Pani niestety nie ma pojęcia o czym mówi. Dlatego też proszę nie zarzucać rodzicom dzieci żłobkowych, że posyłając dziecko do żłobka je krzywdzą, bo to niesprawiedliwość wynikająca z braku doświadczenia i niewiedzy.

    • Odpowiedz
      Aga
      27 sierpnia 2017 at 17:00

      Że też zawsze się znajdzie jakaś wszystkowiedząca mamusia, która „wie lepiej” 😛
      Rok korzystałam z opieki niani, teraz dziecko idzie do żłobka i oddycham z ulgą.
      Przez pierwszą nianię dziecka tylko nerwów się najadłam.
      A druga była fajna, ale tylko 2 miesiące.
      Ile stresu mnie to kosztowało – wiem tylko ja.

    Napisz odpowiedź