Dziecko Podróże

Wakacyjna apteczka malucha

Sezon weekendowo – wakacyjny rozpoczął się już na dobre. Dosłownie chwile temu wróciliśmy z pierwszych dalszych wakacji. Choć decyzję o destynacji podjęliśmy na kilka dni przed wylotem, to najważniejszą rzeczą jaką mi przyszło kompletować przed podróżą była właśnie apteczka. I nie chodziło tylko o kwestie ewentualnej gorączki, bo to zaledwie jedna z wielu rzeczy które mogą się przydarzyć. Przygotowanym trzeba być dosłownie na wszystko, bo z lekami za granicą może być naprawdę różnie. Często preparaty które stosujemy u dzieci, w innych szerokościach geograficznych nie jest dopuszczone, może różnić się składem, stężeniem itd. Warto zabezpieczyć się w medykamenty, które dziecko dobrze toleruje. W ekstremalnych wypadkach zdarzyć się może, że jednak będziemy potrzebowali wsparcia lekarza i będziemy zmuszeni skorzystać z miejscowych specyfików, niemniej jednak warto mieć to absolutne minimum pierwszej potrzeby i pomocy.

Skompletowanie apteczki jest możliwe do zrobienia szybko, dłużej zajęło mi przeanalizowanie co rzeczywiście może być przydatne. Taka „baza” powinna być niezmienna, niezależnie czy jedziemy do Afryki, Europy czy do Dębek. Nasza skompletowana już (na szczęście mało używana) będzie towarzyszyć nam już do końca sezonu wakacyjnego, a potem na wszelkie inne wypady za choćby za miasto.

Najłatwiej będzie podzielić apteczkę na kilka grup leków, których możemy potrzebować w zależności od objawów.

Stłuczenia, rany, obtarcia

Wszelkiego typu rany i  obtarcia wymagają odkażenia. Nie zawsze nada się do tego bieżąca woda, bo zdarza się, że np na wyspach woda oceaniczna jest chemicznie uzdatniana i może zadrażniać rany, o innej florze bakteryjnej już nie wspominając. Tutaj przydatna może się okazać woda utleniona w żelu. Wygodna, nie rozlewa się i zajmuje znacznie mniej miejsca niż tradycyjna w butelce. Do tego jest znacznie lżejsza, co ma znaczenie jeśli lecimy z ograniczeniami bagażu. Do tego oczywiście obowiązkowe kompresy gazowe oraz plastry, które pozwolą na opatrzenie rany. Warto pomyśleć o plastrach bawełnianych, zwłaszcza gdy jedziemy w upalne miejsce – mniejsza szansa na odparzenia skóry. Na stłuczenia idealnie sprawdzi się maść z arniki.

Zatrucia, reakcje żołądkowo – jelitowe

Mogą się zdarzyć wszędzie, niezależnie czy w Polsce czy za granicą. Przed wyjazdem za granicę warto zacząć podawać probiotyk (my stosujemy Enterol) – to może pomóc ustrzec mały brzuszek przed rewelacjami. Jednak gdy już do nich dojdzie konieczne jest nawadnianie. Przy problemach z biegunką warto podawać elektrolity. Pomogą uchronić dziecko przed osłabieniem.

Ból, gorączka, ząbkowanie

Przy dolegliwościach bólowych oraz tzw. trzydniówce warto mieć ze sobą środki przeciwgorączkowe.  U nas doskonale sprawdza się ibuprofen, który doskonale zbija gorączkę, a także wspomaga przy bolesnym ząbkowaniu. Zabieramy ze sobą również żel łagodzący ząbkowanie. Choć w przypadku bolesnego ząbkowania nieoceniony okazał się… arbuz, młody pochłaniał go w nielimitowanych ilościach 🙂

Przeziębienie

Tutaj zabieramy absolutne minimum. Na katar pomoże roztwór soli morskiej oraz sól fizjologiczna w ampułkach. Przy większym nieżycie małego noska przydaje się Nasivin. Dodatkowo na objawy choroby zabieramy Sambucol w saszetkach, wygodniejszy niż w stosowaniu niż syropy.

Ukąszenia

Komarów najlepiej się wystrzegać, stosując preparat na komary, ale jeśli trafimy na jakieś wyjątkowo spragnione krwi okazy, nieoceniony będzie Fenistil. Pomoże na dokuczliwy świąd i zmniejszy opuchliznę po ukąszeniu.

Słońce i oparzenia

Najlepiej smarować dziecko wysokimi filtrami UV50 i unikać słońca w godzinach około południowych, ale jeśli zdarzy się lekkie zaczerwienienie skóry, warto mieć ze sobą krem z pantenolem. Jeśli jednak go nie mamy, w większości miejsc można zakupić aloes, który równie dobrze złagodzi podrażnienia skóry.

Poza apteczką warto pomyśleć o ochronie głowy i oczu przed ostrym słońcem. Warto zawsze mieć ze sobą nakrycie głowy dla malucha, a dla większe dziecko można również zaopatrzyć w okulary przeciwsłoneczne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

3 komentarze

  • Odpowiedz
    K.W
    30 maja 2016 at 22:16

    Dziękuję za ten post 🙂 a ile ma synek miesięcy? Nasz w wakacje będzie miał 10 i sie tak zastanawiam czy Sambucol i Enterol będą ok 🙂 Pozdrawiam.

    • Odpowiedz
      Brzozóweczka
      30 maja 2016 at 22:52

      Ma niecałe 2 latka. Zobacz w ulotce (online jest na pewno dostępna) 🙂
      Cieszę się, że post pomocny 🙂

  • Odpowiedz
    Asia
    10 lipca 2016 at 19:51

    Ja jeszcze z leków zawsze zabieram coś na odwodnienie bo różnie może być a lepiej szybko reagować. Do tego koniecznie coś na kaszel który często prześladuje nas na wyjazdach ;( Biorę Dicotuss baby bo nie dość że działa na każdy rodzaj kaszlu to działa na naszą całą rodzinkę 😉 Wolę zabrać za dużo niż potem szukać w biegu nie znając miasta.

  • Napisz odpowiedź