Dziecko Podróże Polecane

Spędzić wspaniałe wakacje z dzieckiem. To proste!

Choć wakacje trwają ponad dwa miesiące, to w rzeczywistości są wielką zagwostką jak wycisnąć maksimum czasu często w tydzień, dwa lub maksymalnie trzy- tyle realnie trwa urlop rodzica pracującego. Staramy się wykroić dwa lub czasem trzy tygodnie w lato, reszta to babcia Iwonka, lub dyżury w przedszkolu lub wcześniej w żłobku. I nie jestem wyjątkiem, bo to sytuacja, która dotyka bardzo wielu rodziców.

Tym bardziej każde wakacje czy nawet weekend na który wybieramy się razem, nie zmiennie podlegają pewnym zasadom, dzięki którym nasze wspólne chwile laby są przede wszystkim spokojne i przyjemne dla wszystkich. Nie inaczej było w tym roku.

To nic, że pogoda chorwacka bardziej przypominała wakacje nad Bałtykiem. Tak tak, przeważająco z deszczem, wiatrem i wodą w morzu o temperaturze 15 stopni Celsjusza. To nic, że podróż dwa dni w jedną stronę potwornie nas umęczyła – do tego stopnia, że postanowiliśmy już na każde zagraniczne wakacje latać. Serio, mimo wszelkich przeciwności było bardzo fajnie.

Czas dla nas

To przede wszystkim. Bez pośpiechu, bez stresu, bez spinania się. Bez pośpiesznego wyjścia na plażę po każdy promień słońca, bez pośpiechu w czasie posiłków, bez nerwów. Wszystko w swoim tempie, ni szybciej ni wolniej. Bez kłótni, bez płaczu. Na codzień również staramy się trzymać tych zasad, ale w wakacje są one świętością.
To już norma, że w czasie wakacji jestem raczej offline. Od czasu do czasu zostawię ślad po sobie na Instagramie, ale to przede wszystkim czas, kiedy blog i fejsbuki schodzą na ostatni plan i absolutnie nie mają szansy przyćmiewać celebracji życia rodzinnego. Było nas tak mało, że w pierwszych dniach dostawałam wiadomości od Was, czy udało na się wyjechać na wakacje i czy Mikuszon jest zdrowy. <3 Jesteście wspaniałe, wiecie? 🙂

Tak więc w wakacje jesteśmy razem tu i teraz, to czas dla nas.  Nie chcę by moje dziecko z wakacji pamiętało wyłącznie rodziców pochłoniętych wirtualnym światem. Po telefon wówczas sięgam raczej wtedy, kiedy Mikuszon pochłonięty jest swoją zabawą. Nie inaczej.

W ciagu tych niespełna dwóch tygodni udało nam się skorzystać z całych trzech dni pogody naprawdę plażowej – czyli takiej bez chmur.Pamiętaliśmy o dobrej ochronie przed ostrym słońcem. Nawet niewielkie poparzenie dla dziecka jest okropnym cierpieniem, więc bardzo dbaliśmy o to, by wakacje przebiegły nam spokojnie. Oczywiście Maciek śmiał się z ilości filtrów jakie zapakowałam do walizki na te finalnie trzy dni słońca 😉 Oprócz kremów zabraliśmy buty do pływania, które miały ochronić małe stopy przed jeżowcami (było ich bardzo dużo!) oraz ręcznik z kapturkiem UV50 Lassig – bardzo fajna rzecz, zwłaszcza, że słońce najszybciej przypieka właśnie mokrą skórę. Dodatkowy plus za wzór w lody – bardzo wakacyjny, Miko był zachwycony „lodowym ręcznikiem” 🙂

Pozostałe dni były deszczowe, wietrzne i naprzemiennie pochmurne i umiarkowanie słoneczne. Lecz nawet przebłyski słońca nie pozwalały na leżenie plackiem, bo zimny wiatr szybko wychładzał. Pogoda potrafiła zmieniać się co kwadrans. Nawet siedząc na plaży mieliśmy swoje sposoby na te szybkie zmiany pogody – zabieraliśmy ze sobą MagnetiBook – tym razem z motywem pojazdów. Dzięki magnesom w tej układance, nawet wiatr nie przeszkadzał dobrej zabawie.
Reszta niepogodnego urlopu upłynęła nam pod znakiem wspólnych spacerów czy wypraw do parków narodowych. Nie nastawialiśmy się na jakieś spektakularne całodzienne zwiedzanie, a postanowiliśmy, że forma musi być optymalna dla nas wszystkich i musimy uszanować również potrzeby Mikuszona. Na szczęście odkrywanie różnych zakamarków w trakcie spacerów sprawiało mu olbrzymią frajdę.

Zresztą prawda jest taka, że żadne dziecko nie ma nieograniczonej tolerancji na chodzenie bez celu (wartościowego dla siebie!) przez cały dzień. Dlatego całodzienne tripy są dla dzieci zwyczajnie męczące. Takie wakacje zwiedzające to zdecydowanie nie dla maluchów. Chyba, że na horyzoncie lody, dużo lodów 😉
Jeśli już to zwiedzanie jest konieczne, to fajnie uwzględnić także atrakcyjne miejsca dla dzieci, np aquapark (na który osobiście nie miliśmy szansy, z uwagi właśnie na pogodę) i zabrać np grę, w którą można wspólnie zagrać czekając na posiłek.


 

Czas na małe przyjemności

Czasami te drobiazgi ważą najwięcej we wspomnieniach z wakacji. Te drobiazgi, których na codzień jest za mało, albo trudno je realizować bez wcześniejszego zaplanowania. Pyszne lody, pluskanie w basenie, czy puszczanie kaczek. Czasem wieczorny spacer po plaży czy pyszne owoce morza. Czasem gra w chowanego czy zrywanie fig. Wszystkie te rzeczy były przez na praktykowane, chociaż lody wygrywały, wiadomo 🙂

Czas na zabawę

Nie ma wakacji bez zabawy. Zawsze jest czas na wspólne heheszki, czytanie książek czy wspólną grę. Od zawsze zabieram ze sobą jakiegoś asa, żeby przetrwać chwile kryzysu i znudzenia. Nigdy nie ma złego czasu na to, by porobić coś razem, choćby wieczorem. No może tylko nie w środku nocy. Wakacje są też wakacjami dla rodziców 😉

Zawsze zabieramy ze sobą zabawki, które gwarantują nam wspólną zabawę. Właśnie wtedy, kiedy pluskania się w wodzie już dosyć i wtedy kiedy po prostu chcemy zrobić sobie przerwę. Bez względu na miejsce, ta gdzie chcemy. Bo przecież na wakacjach mamy czas 🙂 Tego się trzymamy.

Z zabawek hitów zabraliśmy w sumie dwie rzeczy. Pierwsza z nich to gra piramida Małpki. To klasyczna zręcznościówka. Zabawa była przednia, zabieraliśmy ją ze sobą również na wycieczki, i korzystaliśmy w bezwietrznych chwil 🙂

 

 

 

 


Drugą rewelacyjną zabawką była magnetyczna gra w rzutki od Janod z motywem robotów. Tu mimo magnesów musieliśmy jednak polować na pogodą bez silnych podmuchów. Ale na tyle spodobała się Mikowi, że po powrocie powiesiliśmy rzutki na drzwiach jego pokoju. Jest absolutny zachwyt.

 

 

MagnetiBook (ten i inne motywy) kupicie TUTAJ. Nasz to dokładnie ten –> TUTAJ .Polecam je Wam bardzo 🙂
Hit grę zręcznościową z małpkami od Janod kupicie TUTAJ
Nasz lodowy ręcznik Lassig UV50 kupicie TUTAJ
Tarczę z rzutkami | motyw z robotami kupicie TUTAJ

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Brak komentarzy

Napisz odpowiedź