Lifestyle Macierzyństwo Polecane

Najbardziej absurdalne przesądy ciążowe

Dawno dawno temu, jeszcze za czasów naszych babć i prababć do ciąży podchodziło się zupełnie inaczej. Nie było badań USG, dzięki którym można by poznać płeć dziecka, czasem nawet nie było wiadomo że kobieta spodziewa się bliźniąt. Kobiety spotykały się z lekarzami sporadycznie, raczej w sytuacjach najwyższej konieczności. Nie było potrzeby tak bacznej obserwacji przebiegu ciąży, bo rozwiązanie przychodziło w swoim czasie, rozwiązania ciąży miały przebieg fizjologiczny przez co następowała selekcja naturalna. Porody odbierane były w domach przez akuszerkę, bez znieczuleń i udogodnień, tak jak chciała matka natura. Dlatego całą otoczkę stanowiły przesądy ciążowe i zabobony, w które niegdyś wierzono niczym w boskie przykazania. Opierając się na nich babki stawiały wnuczkom swoje „diagnozy”, przewidywały płeć dziecka, jego cechy charakteru i wyglądu. I tak stosując się do dawnych mądrości oczekiwano przyjścia na świat potomka.

Na szczęście czasy się zmieniły i dawne praktyki poszły niemal w zapomnienie. Dziś mamy dostęp do szerokiej diagnostyki, przez co nie tylko wiemy, czy możemy spodziewać się ciąż mnogich (ufffff) oraz poznać płeć malucha, ale także diagnozować pewne schorzenia jeszcze w okresie życia płodowego i niektóre z nich nawet operować, tym samym dając dzieciom szansę na zdrowe i normalne życie. Rodzimy w szpitalach, otoczone przez personel medyczny, przez co bardzo wiele żyć zostało uratowanych. Niemniej jednak do dziś przetrwała masa zabobonów, które są nadal bardzo często powtarzane. Niektóre niezwykle zabawne, inne absurdalne, ale wszystkie mają na celu ochronić zdrowie i szczęście ciężarówki i jej dziecka.

Nie wiem czy miałyście okazję słyszeć któreś z nich, a może nawet wszystkie. Niektóre drażniące, niektóre zabawne, choć mnie osobiście śmieszą niemal wszystkie. Ja znałam więcej niż połowę, ale poszerzając wiedzę na potrzeby tego posta, fantastycznie się bawiłam. Teraz pora na Was.

PŁEĆ

Jeśli masz ochotę na słodkie będzie córka, jeśli na kwaśne lub ostre będzie syn. Przez całą ciąże jak nigdy wcześniej miałam smaka na słodkie, a córki ani śladu 😀

Jeśli w ciąży kobieta wygląda pięknie to będzie syn, a jak brzydnie to będzie córka. Córkę mi wróżyli na początku… To chyba miało być subtelne powiedzenie Ale brzydko wyglądasz…

WYGLĄD

Nie farbuj włosów w ciąży, bo dziecko urodzi się rude. Tylko czemu akurat rude? Ja farbowałam na dzień przed porodem, pewnie pigment z farby przeniknął przez łożysko i dlatego Miko urodził się z czarnymi włosami 😉

Nie obcinaj włosów w ciąży, bo obetniesz dziecku rozum. Nigdy bym nie wpadła na to, że włosy matki jakimś niesamowitym sposobem mogą być powiązane z mózgiem dziecka. A tak serio, kiedy to zrobić, jak nie w ciąży właśnie? W pierwszych tygodniach a może i nawet miesiącach po przyjściu na świat dziecka wykrojenie czasu na fryzjera to wcale nie taka łatwa sprawa

Jak zobaczysz rudego, to się uszczypnij, inaczej dziecko urodzi się rude. Serio? Chyba chodziłabym przez całą ciążę kompletnie posiniaczona…

Jeśli się oparzysz lub przestraszysz i dotkniesz jakiejś części ciała, to dziecko będzie miało w tym miejscu znamię. W tych dwóch sytuacjach ciężarówki mają jakąś niezwykłą siłę parzenia dotykiem, serio? No bez jaj…

Jeśli w ciąży pogłaszczesz barana, Twoje dziecko będzie mieć kręcone włosy. A czy jak pogłaszczę żyrafę, to będzie wysokie?

Jeśli cierpisz w ciąży na zgagę, dziecko napewno będzie miało bujną czuprynę. Ja zgagi nie miałam, a Miko urodził się z imponującym jak na noworodka fryzem.

TEGO NIE RÓB!

Nie wolno siadać po turecku, bo dziecko będzie miało krzywe nogi – serio?? A na jogę dla ciężarnych można chodzić? Czy wtedy dziecko urodzi się w pozycji  kwiat lotosu i nie będzie płakać, tylko rosnąć w duchu ZEN?

Nie oblizuj noża, bo dziecko będzie miało zajęczą wargę. No pewnie, albo będzie łyse, jak po goleniu głowy…

Nie kompletuj wyprawki, bo to przynosi pecha. No a niby kiedy się przygotować na przyjęcie malucha jak nie w ciąży właśnie? Wyobrażasz sobie powitać na świecie dziecko jedynie z paczką pampersów w zanadrzu? No way.

Nie wolno nosić nic na szyi (łańcuszków, korali, szalików etc.) ani szydełkować, haftować czy robić na drutach, bo dziecku owinie się pępowina wokół szyi. Ach jaka inteligentna ta pępowina, telepatycznie związana ze światem zewnętrznym. Na pewno jest połączona z jakimiś receptorami w matczynej szyi i palcach, dlatego rozpoznaje strukturę łańcuszków, wełny itd. Jestem pod wrażeniem.

Nie wolno patrzeć przez wizjer, bo dziecko będzie miało zeza. To na pewno potwierdzone naukowo, że narządy wzroku u matki i dziecka są ze sobą połączone. Pewnie maluch jeszcze w okresie płodowym w ten sposób podgląda, co jest po drugiej stronie brzucha.

PRAWDY NAD PRAWDAMI

Najwięcej chłopców rodzi się po wojnie. Ponoć żołnierze powracający do domu częściej płodzą synów, bo natura chce zrekompensować zmniejszenie męskiej populacji. No dobrze, a skąd natura wie, że była wojna? Ktoś? Coś?

Ciężarnej kobiecie się nie odmawia, bo w jego domu zalęgną się myszy. Tak jakby potrafiły się zmaterializować znikąd. Chyba, ze to wściekła ciężarna je podkłada w rewanżu…

Jeśli uczysz się w ciąży, Twoje dziecko będzie mądre. Dobre! A jeśli będę dużo czytać, to wówczas będzie oczytane? Czy rodzaj literatury może wpłynąć na jego preferencje w przyszłości?  Hahaha.

Jeśli chcesz zajść szybko w ciążę, usiądź na krześle, na którym przed chwilą siedziała ciężarna. Bo przecież ciąża jest zaraźliwa jak cholera, prawda? Przeważnie przez wygrzanie krzesła.

To nie wszystkie, ale zdecydowanie najciekawsze i najbardziej absurdalne przesądy. A więc droga przyszła mamo, nie daj się zwariować i bierz to wszystko z przymróżeniem oka. A przede wszystkim…

keep-calm-and-enjoy-pregnancy-6

A jeśli męczą Was te wszystkie irytujące mądrości, którymi inni Was częstują, to wpadajcie poczytać jak radzić sobie z nimi w czasie ciąży (KLIK) i po porodzie (KLIK).

ZOBACZ RÓWNIEŻ

3 komentarze

  • Odpowiedz
    Monika
    10 września 2016 at 09:18

    Przyszłam do nowej pracy, gdzie istnieje przesąd „ciążowego” krzesła. Podobno 3 dziewczyny, które na nim siedziały są w ciąży bądź też urodziły już swoje pociechy. Czekam czy się „zarażę” :-, bo właśnie na tym krześle siedzę.

  • Odpowiedz
    Brzozóweczka
    19 września 2016 at 22:06

    No to obyś nie musiała długo czekać 😉

  • Odpowiedz
    Dominika
    28 grudnia 2016 at 00:01

    Hmm brzmi znajomo 😉 u nas tez jest takie miejsce :]

  • Napisz odpowiedź