Polecane

Wyprawka, o której się nie mówi, a powinno!

wyprawka-slodki-ciezar-usg-ciaza-dziecko

Bez względu na to czy decydujesz się na karmienie piersią czy butelką, na wózek czy chustonoszenie w myśl rodzicielstwa bliskości, czy wybierasz ubranka ze zwykłej bawełny czy organicznej, łóżeczko czy kosz mojżesza, to są jednak rzeczy, które w wyprawce powinny się znaleźć obowiązkowo, bez względu na styl rodzicielstwa. Rzeczy, które prędzej czy później okażą się nie tylko przydatne, ale i zbawienne.

Wyprawka dla niemowlaka to temat rzeka. Ile osób tyle list. Ile blogów, stron, serwisów, tyle różnych wersji list pieluszek, rożków i kremów etc. Ale z perspektywy już nieco doświadczonej mamy wiem, że tak naprawdę przed urodzeniem dziecka kupujemy masę zbędnego badziewia, które w ogóle się nie przydaje, lub korzystamy z niego przez chwilę (no bo przecież kupione i trzeba chociaż udawać, że potrzebne) i spuszczamy z wodą sryliony. Nic dodać, nic ująć.

Żeby nie było, ja sama nie wiedziałam na początku, co tak naprawdę jest potrzebne. Opierałam się na liście ze szkoły rodzenia, która żywcem była zdjęta z jakiegoś serwisu. Musiałam przekonać się na własnej skórze i puścić z dymem sporo z oszczędności. Z takich rzeczy jak np. będący na szczycie wszystkich list rożek niemowlęcy skorzystałam tylko raz, w szpitalu i okazało się, że to w sumie był zakup totalnie bez sensu.

Z biegiem czasu wiem, że dobra wyprawka opiera się w dużej mierze na rzeczach, które służą miesiącami, a nawet latami lub zaspokajają te najważniejsze potrzeby zarówno mamy jak i dziecka. Wiadomo, pampersów nie wykreślisz, z wózkiem na spacerach wygodniej. Ale po co chociażby dwadzieścia bodziaków lub trzydzieści pieluch tetrowych, skoro i tak przy dziecku pralka chodzi non stop? Wystarczy spojrzeć na którąkolwiek z grup zrzeszających mamy na Facebooku, by dostrzec, że bardzo często pozbywamy się zapasów różnych rzecz, które wydawały się niezbędne w dużych ilościach, a w efekcie po prostu pożarły pieniądze, więc leżą i zbierają kurz.

Zatem jeśli jesteś na etapie planów, na starcie lub chcesz zwyczajnie zrobić komuś dobrze prezentem na baby shower, olej kolejne śpiochy, butlę czy dodatkowe pampersy. Nie pożałujesz, bo dzięki temu wyprawka stanie się zdecydowanie bardziej funkcjonalna.

Nebulizator

Prawda jest taka, że prędzej czy później dziecko dostanie kataru lub kaszlu. Nie ma co się czarować, że temat infekcji nie będzie Was dotyczył, bo przecież zarazki krążą w powietrzu wszędzie – nawet jeśli nie chodzicie po sklepach i trzymacie się na uboczu, to jednak nie da się odizolować w stu procentach od świata. Wystarczy, że któryś z sąsiadów  wejdzie przed Wami do winy wlokąc za sobą chociażby przeziębienie. No i wtedy pasztet. Dla maluchów ilość lekarstw jest znacząco ograniczona. Ja jak się rozchoruję to my dorośli mamy wybór jak apteka szeroka, ale z dzieciakami nie ma już tak prosto.  Każdy lekarz do którego trafialiśmy, w pierwszej kolejności zalecał nam nebulizacje z soli fizjologicznej łączone z lekami wziewnymi. W sezonie chorobowym bywały takie tygodnie, że chodził dzień w dzień, a i ja doceniłam inhalacje. Obecnie przy wszelkich infekcjach dróg oddechowych, każde z nas z niego korzysta. Dlatego niezmiennie twierdzę, że nebulizator to cudowne urządzenie. Pomogło nam nie tylko przy drobnych infekcjach, ale również przy zapaleniach, krtani, oskrzeli i zapaleniach płuc. Jak z każdym sprzętem, warto poświęcić chwilę i wybrać taki z dobrymi opiniami, niż oprzeć się przypadkowi, gdy zostaniemy przyparci do muru przybierającą na sile infekcją.

Zapas kawy w pakiecie z dobrym kubkiem termicznym

Kawa oczywiście ulubiona, a kubek koniecznie dobrej jakości, który utrzyma temperaturę conajmniej kilka godzin. Bo przecież nie chcesz pić zimnej kawy ani herbaty. No chyba że lubisz, to spoko, ale ja zimną to tylko frappucino. Ale jeśli nie lubisz, to nie daj się schematom, nie bądź jak bohaterka tych wszystkich memów o matkach i pij ciepłą kawę, taką jak lubisz, jak najlepiej smakuje. Nawet wtedy, gdy na pociągnięcie łyka znajdujesz chwilę tylko raz na pół godziny albo rzadziej.

Zamrażarka wypełniona zapasami

To nie jest tak, że po urodzeniu dziecka nie ma się na nic czasu. Prawda jest taka, że miedzy karmieniami, przewijaniem i drzemkami dziecięcia, zamiast coś robić, to gapimy się na nie co chwila jak zaczarowane i dlatego czasu ciągle brak. Ale jest to tak naturalne, że trudno z tym walczyć i w sumie po co sobie tego odmawiać? Dziecko takie malutkie będzie tylko raz. Dlatego jednym z filarów wyprawki powinny być zamrożone zapasy obiadów – zupy, potrawki i inne, które łatwo jest odgrzać nie tracąc przy tym cennego czasu przy garach, bo przecież epicentrum naszego aktualnego świata nie znajduje się w kuchni. Jeśli dziecięce bibeloty nie zjadły całkiem Twojego budżetu, a gotować nie dasz rady lub nie masz kogo do tego wykorzystać, dobrą alternatywą może być tzw. dieta pudełkowa na pierwsze tygodnie, która pozwoli Ci jeść dobrze zbilansowane posiłki mimo ograniczonej ilości czasu.

Dystans

Tę jedną rzecz musisz sprawić sobie sama, bo inaczej oszalejesz i osiwiejesz od cudownych rad, które dają koleżanki, babcie, teściowe, ciotki i wszechwiedzące sąsiadki. Musisz nabyć go już w ciąży, bo wtedy wszystko się zaczynają się wszelkiej maści mądrości. Po porodzie nie będzie lepiej i gwarantuję Ci, że nasłuchasz się wielu rad, bez których niewątpliwie matką nie będziesz i dziecka nie wychowasz. Tak, tak, dystans  najdroższą rzeczą którą przyjdzie Ci nabyć, bo zanim Ci się to uda, będzie Cię kosztować mnóstwo nerwów. Ale to właśnie dzięki niemu przetrwasz cały ten kocioł macierzyński.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

7 komentarzy

  • Odpowiedz
    ZapracowanaMama
    13 października 2017 at 10:43

    Nie wiem jak można zapomnieć o niani. Bez tego moje pierwsze 7 miesięcy z dzieckiem byłyby koszmarem! Na szczęście znalazłam nianię z kamerą z zerkam.pl, która dawała mi podgląd na smartphona cały czas i mogłam mieć kontrolę nad całym domem!

    • Odpowiedz
      Ania
      13 października 2017 at 22:51

      Niania to super sprzęt, korzystamy aż do dziś, bo lubimy mieć podsłuch, czy młody zamiast spać np nie postanowił się bawić w środku nocy 😉 drugi raz zdecydowanie wybrałabym tę z kamerką.

  • Odpowiedz
    Wandzia
    13 października 2017 at 19:30

    Interesująco piszesz 🙂

    • Odpowiedz
      Ania
      13 października 2017 at 22:49

      Dzięki :*

  • Odpowiedz
    Marta
    14 października 2017 at 00:49

    Zdradzisz producenta i model twojego neburalizatora ,?

    • Odpowiedz
      Marta
      14 października 2017 at 00:50

      *Nebulizatora?

      • Odpowiedz
        slodkiciezar.pl
        18 października 2017 at 21:35

        My mamy Philips Respironics. Bardzo polecam, służy nam już blisko trzy lata i jest bezawaryjny, a używamy go duuuuużo.

    Napisz odpowiedź