Gadżety

Jak przetrwać podróż samochodem z dzieckiem? Wskazówki & przydatne gadżety

Podróż z dzieckiem może stanowić nie lada wyzwanie. Przewijanie po drodze, karmienia, zapewnienie rozrywki jeśli podróż długa. Jak często robić postoje? No i kiedy wyjechać, co spakować?
Pamiętam że pierwsza podróż z Miko wydawała mi się przerażające. Zaplanowanie wszystkiego tak, aby wszystko poszło gładko wcale nie było proste, bo zwyczajnie nie miałam wtedy jeszcze doświadczena. Z czasem okazało się że nie taki diabeł straszny. Ważne było by stosować się do kilku podstawowych reguł/wskazówek, a wszystko z czasem stało się łatwiejsze. Oto lista moich spostrzeżeń:
1. Jeździliśmy już w różnych porach i śmiało stwierdzam że absolutnie najlepiej jechać w porze drzemki bądź w nocy, kiedy dziecko śpi. Zarówno dla kierowcy jak i pasażerów  taka podróż jest zdecydowanie mniej męcząca. Bo najgorzej gdy dziecko właśnie zaczyna płakać ze zniecierpliwienia podróżą, często nie ma się gdzie zatrzymać, a nie wyjmie się go z fotelika w trakcie jazdy. Nigdy nie wyjeżdżamy po drzemce bo to gwarant że dzieć będzie nas terroryzować. A my dojedziemy 5x bardziej zmęczeni.
2. Warto nakarmić dziecko przed samą podróżą. To pozwoli nam wyjechać spokojnie bez postoju 5 km od domu. Pełen żołądek = zadowolenie 🙂
3. Podobnie z pieluchą – warto zmienić przed samym wyjściem, bo to również opóźni nam najbliższy postój, chyba że… no właśnie, „chyba że” jest regulowane przez prawo Murphiego. Lajf is hard 🙂
4. Zabawki – wiadomo że bez nich nigdzie się nie wychodzi, nawet po ziemniaki na druga stronę ulicy. Możesz zapomnieć wszystkiego, ale jak zapomnisz zabawek, to żaden wyjazd nie będzie udany. Never! Warto mieć asa w rękawie – czyli jakąś nowość, lub zabawkę którą dziecko wyjątkowo uwielbia,
5. Postoje – nie ma co się czarować, mały człowiek znacznie gorzej znosi drogę niż my. Nam łatwo zmienić pozycje, a dziecko będzie drętiweć przy stałej pozycji. Warto raz na 2 godziny zrobić postój na którym maluch będzie miał trochę czasu aby się rozprostować, poleżeć na brzuchu lub pochodzić.
Gadżety
Nie ma co się łudzić, żeby przeżyć podróż, musimy mieć ku temu sprzęt. Oczywiście bez niektórych rzeczy można się obyć, ale przecież chodzi o ułatwianie sobie życia jak tylko to możliwe. Najbardziej problematyczne w podróży są takie punkty jak karminie, higiena i zabawa, na szczęście poniższe gadżety wpływają na zaspokajanie powyższych potrzeb. Krótko mówiąc, bez tych gadżetów nie ma co wychodzić z domu 😉
1. Podgrzewacz do posiłków – przy długich podróżach niezastąpiony. Czasami pora posiłku może zaskoczyć nas dosłownie w szczerym polu, a maluch nie jest w stanie zaakceptować faktu że byłoby dobrze gdyby wytrzymał jeszcze 20 minut.
2. Chusteczki do dezynfekcji smoczków – ile to razy się zdarzyło że smoczek wypadł nam gdzieś na wycieraczkę w samochodzie lub po prostu został przez młodego wyrzucony w trakcie zabawy. Takie chusteczki przydają się nie tylko w podróży, ale nawet podczas zwykłego spaceru.
3. Termoopakowanie na butelki – super przydatny gadżet, w zimie utrzymuje ciepło, w upalne letnie dni chroni przed zbyt szybkim ogrzaniem np napojów.
4. Zasłonka / roleta na okno – przydatna zwłaszcza gdy dziecko podczas drogi śpi. Można wybrać modele które nie tylko będą chronić przed światłem, ale również animować dziecko. W tej akurat światło przenikające przez plastikowe wstawki daje efekt wirowania tych elementów.
5. Pieluchomajtki – o ile dziecko nie jest już noworodkiem ani tycim niemowlakiem, warto pomyśleć o pieluchomajtkach. Nie wymagają kładzenia malucha, a wręcz umożliwiają przewinięcie w trudnych warunkach np. na stojąco, bez przewijaka.
6. Śliniaki jednorazowe – znasz te chwile kiedy karmisz dziecko po drodze, a śliniak po jedzeniu jest w takim stanie że dosłownie nie wiesz co z nim zrobić? Wybawieniem stają się śliniaki jednorazowe, które po skończonym posiłku wyrzucasz. Do dostania w większości supermarketów.
7. Owoce w tubkach – wygodna forma podania owoców w formie przekąski. Czasami można zakupić wielopaki Hipp w komplecie z wkręcaną łyżeczką, co ułatwi karmienie. Na plus że taka forma nie waży zbyt dużo ze względu na lekkie opakowanie, a więc mniej dźwigania dla Mamy 🙂
8. Zabawki na pałąk od fotelika- – przy fotelikach początkowych warto pomyśleć o zabawkach zawieszanych na pałąk – fajnie sprawdzają się tu różnego rodzaju zabawki sensoryczne lub karuzele (zawierają zwykle kilka zabawek w jednej).
I przyznam się szczerze że jak podróż jest dłuższa, a wszystkie zabawki i zabawy stracą już na atrakcyjności to zdarza mi się sięgnąć po broń ostateczną – wierzę że wykorzystywaną przez wielu rodziców – czyli tablet. Czasami jest to jedyny sposób byy wytrwać do końca, bo przecież z miesiąca na miesiąc mały ludź ma coraz większe wymagania jeśli chodzi o entertejment. Na szczęście technika jest po naszej stronie 🙂 Jednak celowo nie umieszczam go w liście gadżetów, gdyż uważam że mimo wszystko tablet nie jest gadżetem dla dziecka, a jedynie okazjonalnym wybawieniem dla rodzica 🙂

ZOBACZ RÓWNIEŻ

11 komentarzy

  • Odpowiedz
    Kasia Harężlak
    28 września 2015 at 17:42

    W torbie muszę mieć 10 różnych zabawek! Ale przynajmniej pomagają 🙂

  • Odpowiedz
    Kasia Szreder
    30 września 2015 at 09:36

    Nie wiedziałam, że istnieją chusteczki do smoczków. Ale numer! 🙂

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      1 października 2015 at 23:04

      ratują często sytuacje 🙂 mój synek uwielbia wyrzucać smoczek z wózka, a potem się domaga 🙂

  • Odpowiedz
    Turlu Tutu
    31 stycznia 2016 at 21:59

    Całość Twojej wypowiedzi o tablecie bardzo doceniam! Nie lubię, gdy Rodzice udają, że go nie używają, choćby w ostateczności:P Na moich starszaków działają „samochodowe gry”, czyli np. wymieniamy wszystkie owocew kolorze czerwonym jakie znamy …i faktem jest z większymi dziećmi podróże są banalnie łatwe w podrównaniu z Maluszkami….

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      1 lutego 2016 at 23:45

      Dzięki! :*Ja też nie lubię takiej obłudy. Ale dużo rodziców mówi że są eko, dzieci żyją bez bajek, słodyczy lub innych rzeczy, a potem w domu cichcem dają cuksy i włączają bajki tak żeby nikt nie widział.
      Te gry samochodowe wypróbuję jak tylko młody zrobi się kumaty i gadający – dzięki za super podpowiedź 🙂

      • Odpowiedz
        Turlu Tutu
        2 lutego 2016 at 01:08

        Z chłopakami tyle prościej, że jak dojdą do pewnego wieku to wystarczy ich posadzić w aucie i już są tak szczęśliwi, że do końca podróży pełen relaks

  • Odpowiedz
    Agnieszka Jezierska|Agumama.pl
    31 stycznia 2016 at 22:52

    Bardzo przydatny poradnik 🙂
    Pierwszy raz słyszę o chusteczkach do smoczków, a szkoda bo moje 2-latki powoli będziemy smoczków oduczać (już są tylko do usypiania).
    Na mojej liście jest jeszcze ulubiona muzyka chłopców. Bez tego całą drogę, w razie niepokojów, aż do zdarcia gardła muszę śpiewać Jesteśmy Jagódki 😉

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      1 lutego 2016 at 23:46

      my jeszcze nie tak muzykalni, ale myślę że ten już blisko. Wypróbuję – dzięki 🙂

  • Odpowiedz
    Agnieszka Klimczak
    4 kwietnia 2017 at 10:35

    Z jakiej firmy ta zasłonka na okno?

    • Odpowiedz
      Brzozóweczka
      19 kwietnia 2017 at 14:27

      firmy nie pamiętam, można kupić je w empik online. 🙂

    Napisz odpowiedź