Dziecko Polecane

Robisz dziecku inhalacje? Będziesz w szoku!

inhalacje-dziecka-inhalator-sterys-nebudd-pulmicort

Sezon chorobowy w pełni. A kto ma dziecko żłobkowe albo przedszkolne, ten przeklina okres od jesieni do wiosny, podaje cuda na wspieranie odporności i modli się, aby tegoroczna ilość infekcji zakończyła się poniżej średniej sześciu – ośmiu na sezon. Dla ścisłości, i ja zdecydowanie jestem w tej grupie.

Wiadomo, sezon infekcyjny to cały misz masz chorób. Z jednej strony zakaźne klasyki – ospa, różyczka, bostonka, z drugiej jelitówki, a z trzeciej jednak najczęstsze znienawidzone infekcje dróg oddechowych. Zaczyna się od niewinnego kataru, chwila moment jest i kaszel. Potem zapalenia krtani, tchawicy, oskrzeli, a czasem nawet i płuc. Najlepsze efekty przynoszą inhalacje, więc lekarze bardzo chętnie włączają sterydy. W końcu te nie osłabiają tak organizmu jak antybiotyki, więc wydają się mniejszym złem.

Przeszyliśmy tych sterydoterapii sryliony. W pierwszym roku chorób Pulmicort, Berodual i Nebbud podawaliśmy właściwie co chwile. Mieliśmy dużo szczęścia, bo ówczesna pediatra Mika zawsze starała się wyczerpująco i dokładnie wyłożyć nam wszystkie zalecenia, zagrożenia oraz postępowania, przez co podając mu jakiekolwiek leki czuliśmy się spokojnie. Uniknęliśmy powikłań i efektów ubocznych stosowania leków.

Dopiero w tym roku, kiedy sytuacja zmusiła nas do zmiany pediatry, przekonaliśmy się, że to co dotychczas uznawaliśmy za standard, nie wszędzie należy do standardu. Dużo zależy od lekarza, wszak nie każdy udziela dokładnych informacji. Tak, podają zalecenia stosowania, częstotliwość podawania, wyliczają dawki na masę dziecka. A to sprawia, że rodzice mając wszystko zapisane, w ogóle już nie sięgają do ulotek, nie czytają, a tam to dopiero jest skarbnica wiedzy – od czasu przechowywania po otwarciu, aż po skutki uboczne stosowania.

I chociażby przez nieczytanie ulotek niewiele osób wie, ale ibuprofen nasila krwawienia, dlatego nie powinien być stosowany przed zabiegami chirurgicznymi, a stosowany długofalowo może prowadzić nawet do krwawień wewnątrz przełyku. Ja się o tym dowiedziałam od lekarza przy okazji trzydniówki naszego dziecia, która zaleciła dokładne i wnikliwe czytanie ulotek i najpierw sięganie po paracetamol. No ale nie o tym miało być.

Z tymi inhalacjami też nie do końca jest tak różowo. Właściwie przeprowadzane dają olbrzymie korzyści, a niewłaściwie prowadzą do różnych, często nieodwracalnych powikłań. Tak więc przeprowadzając dziecku inhalacje należy wiedzieć i pamiętać o tym, że:

Preparaty do inhalacji mają bardzo krótką przydatność. Otwarte ampułki wymagają zużycia natychmiast lub w czasie do maksymalnie dwunastu godzin. Nie można stosować ich po upływie określonego czasu. Czasami na jedną inhalacje lekarz zaleci nam pół ampułki, tak więc pozostało część należy schować w zaciemnione miejsce, najlepiej owiniętą w folię, aby nie dostały się do środka żadne zanieczyszczenia, które potem mogły by przez inhalator powędrować do dróg oddechowych. Tak bezpieczniej.

Leki trzeba zużywać na bieżąco. Nie odkładać. Nie chować, nie kumulować. Leki, które fabrycznie są pakowane w srebrną folię, by ograniczyć dostęp światła, przeważnie trzeba zużyć do trzech miesięcy od rozpakowania. Inne takie jak Berodual, mają konkretny czas przydatności po otwarciu i ani dnia dłużej. Ja od dawna zapisuję daty otwarcia na opakowaniach, żeby potem nie mieć dylematu, ile to już w szafce stoi.

Wszystkie leki o płynnej konsystencji wymagają wstrząśnięcia przed użyciem. Wszystkie, nawet sól fizjologiczna w ampułkach.

Podczas inhalacji maseczka powinna szczelnie przylegać do buzi.

Nie wolno podawać leków sterydowych na własną rękę. Konieczna jest konsultacja lekarza. Czasami bowiem lek może nie leczyć, a wręcz zaszkodzić.

Po każdej inhalacji sterydowej KONIECZNE jest umycie buzi i jamy ustnej dziecka. Nie jest to opcją, a koniecznością. Zaniechanie tych działań może szybko skończyć się POWIKŁANIAMI. W najlżejszym przebiegu mogą być to np pleśniawki, wysypka,  w gorszym wypadku uszkodzone zostanie szkliwo zębów i pojawi się próchnica.  Dlatego też, warto po inhalacjach myć dziecku również ząbki. Niestety, lekarze rzadko przypominają o konieczności mycia i płukania buzi, a potem stomatolodzy podczas rutynowej kontroli łapią się za głowę. Osobiście słyszałam o takich przypadkach w moim bliskim otoczeniu.

Po każdym użyciu należy maskę oraz komorę inhalatora dokładnie umyć ciepłą wodą, by usuną pozostałości leków bądź osady, które mogłyby się dostać do dróg oddechowych przy kolejnej inhalacji.

Jeśli inhalator jest w stałym użyciu, warto pomyśleć o tym, by raz na rok wymienić maseczkę oraz pozostałe zdejmowane elementy. Zwykle nie ma z tym problemu, wszyscy producenci mają w ofertach części zamienne.

To już wszystko. Niby dużo, a tak naprawdę same drobne rzeczy. Ale te drobne zawsze robią największą różnicę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

17 komentarzy

  • Odpowiedz
    Patrycja
    18 października 2017 at 22:55

    Świetny tekst. Niestety ja również często inhalowałam dziecko. Informacje od lekarza są zdawkowe. Raz trafiłam na Pania doktor, ktora skrupulatnie wszystko wytlumaczyla. Ale takich lekarzy nie jest wiele, a szkoda. Najlepiej dla lekarzy przepisać standardowe leki, czyli te co inni. Raz byłam świadkiem jak w szpitalu lekarz hurtem diagnoziwał to samo. Oj szkoda pisać. Dużo zdrówka życzę 😉

    • Odpowiedz
      slodkiciezar.pl
      19 października 2017 at 19:40

      O matko, aż strach trafić na takiego „specjalistę”! Jeśli nie chce im się przekazywać zaleceń, to warto by było, żeby mieli w gabinetach takie już wydrukowane instrukcje. Raz się spotkałam z takimi praktykami, i bardzo chwalę!
      i dziękujemy! :*

  • Odpowiedz
    paula
    19 października 2017 at 11:58

    Proszę jeszcze dodać że po inhalacji z leków które rozrzedzają oskrzela nie można przez min. 2,5 godz. wychodzić na dwór. Dodatkowo nie można inhalacji kończyć nagle, trzeba stopniowo zmniejszać dawki o coraz mniejszym stężeniu i w coraz mniejszych ilościach, nagłe odstawienie może spowodować nawrót choroby.

    • Odpowiedz
      slodkiciezar.pl
      19 października 2017 at 19:36

      Słusznie! Ale wskazanie dawkowania leży już po stronie lekarza, nie można tego zmieniać na własną rękę!

      • Odpowiedz
        Paula
        21 października 2017 at 08:48

        Mi to przekazał jeden lekarz z pięciu, także trzeba sie przypominać tym mniek zorientowanym:)

  • Odpowiedz
    Gajs
    19 października 2017 at 22:12

    Zawsze czytam ulotki leków zanim cokolwiek podam dziecku. To, o czym napisałaś jest napisane w ulotce preparatu do inhalacji.

  • Odpowiedz
    Gosia
    19 października 2017 at 23:17

    „Inne takie jak Berodual, mają konkretny czas przydatności po otwarciu i ani dnia dłużej” – nigdzie nie widziałam informacji na tym leku że ma skróconą ważność po otwarciu. Lekarz powiedział mi że ważny jest do daty ważności. Czy możesz to wyjaśnić?

    • Odpowiedz
      slodkiciezar.pl
      19 października 2017 at 23:54

      My tę informację otrzymaliśmy od lekarza, a póżniej została dodatkowo potwierdzona przez farmaceutę. Jest to uzależnione od substancji konserwujących zawartych w leku.

    • Odpowiedz
      Matka Aptekarka
      21 października 2017 at 08:58

      Gosia, masz rację. Berodual to roztwór i odpowiednio przechowywany (w kartoniku i nie na świetle) ma termin przydatności taki jak podany na opakowaniu. Autorka nie sprecyzowała, ale miała na myśli leki typu zawiesiny. Te należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia folii.
      Berodual czy sól fizjologiczna to roztwory i nie trzeba ich wstrząsać przed użyciem.
      Na szczęście, jak lekarz nie powie jak odpowiednio prowadzić inhalację i higienę po niej, informacje takie można uzyskać u farmaceuty w aptece.
      Czytajcie ulotki drodzy rodzice 🙂
      Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Mama
    20 października 2017 at 07:11

    I jeszcze jedna uwaga Nebbud może powodować wzrost cukru we krwi. Moja córka pierwszy raz dostala Nebbud i w szpitalu zrobili jej rano krew z palca bylam w szoku ze ma tak wysoki cukier. Oczywiscie moje pierwsze pytanie brzmialo wtedy czy to może byc os leków pielegniarka powiedziała mi ze tak. Po wyjsciu miała kontynuowane leczenie w domu tym samym Nebbudem az skonczylo sie badaniami w kierunku cukrzycy i skierowaniu w tym kierunku do szpitala na miejscu lekarz dyżurując na izbie przyjęć powiedziała ze to może byc od Nebbudu. Puscila nas do domu kazala powtórzyć badania po odstawieniu Nebbudu. Cukier spadł duzo. Tak wiec badajcie dzieciom wtedy cukier gdy to przyjmuja moze nie każde dziecko tak reaguje na ten lek moja zareagowala podwyższonym stezeniem cukru

  • Odpowiedz
    Jaa
    20 października 2017 at 08:49

    I jeszcze jedna stosunkowo ważna informacja-inhalacji nie należy przeprowadzać dłużej niż 15min jednorazowo ponieważ po tym czasie każda jedna inhalacja przynosi więcej szkody niż pożytku.

  • Odpowiedz
    Dorota
    20 października 2017 at 09:07

    Berodual nie ma jakiejś konkretnej daty ważności po otwarciu, liczy się data na opakowaniu, potwierdzone przez producenta. Ja nie podaję leku dziecku zanim nie przeczytam ulotki. Jeśli chodzi o nebbud, wszystko jest w ulotce i dziwi mnie zaskoczenie rodziców na brak informacji od lekarza, że trzeba płukać usta po inhalacji. Przeczytaj rodzicu ulotkę i będziesz wiedział.

  • Odpowiedz
    aga
    20 października 2017 at 21:31

    Mój synek miał zapalenie płuc. Leżeliśmy w szpitalu przynieśli inhalator z lekiem i kazali inhalować nie mogłam się dowiedzieć co to za lek bo lekarz już po dyżurze. Inhalowałam dwa razy. Na drugi dzień też przynieśli i dalej podawałam. Na trzeci dzień spotkałam na korytarzu małą dziewczynkę która miała zajady po calej buzi mówiła że nawet jeść nie może bo ma w ustach pęcherze. Potem powiedziała że to od inhalacji bo nikt mamie nie powiedział że trzeba myć usta. Zamarłam ja trzy dni inhalowałam synka i nim mi nie powiedział. Oczywiście potem winnego nie było pielęgniarka i lekarka wmawiały mi zamówiły mi o konieczności mycia buzi.

  • Odpowiedz
    Kate
    21 października 2017 at 00:04

    A czy inhalavje sama sola fizjologiczna tez maja takie ogramiczenia i wymagania?

  • Odpowiedz
    Aga
    21 października 2017 at 03:16

    U nas skutkiem ubocznym próchnica 🙁

  • Odpowiedz
    Rodzice & Dzieci
    31 października 2017 at 10:48

    U nas jeden pediatra notorycznie przepisuje Nebud. I tak właśnie we wrześniu załatwił naszą córkę, że dostała prawie zapalenia płuc bo nebud przykrył chorobę. Do dziś walczę z powikłaniami. Unikam tego dziadostwa jak ognia. Super tekst.

    • Odpowiedz
      slodkiciezar.pl
      31 października 2017 at 20:13

      Współczuje! 🙁

    Napisz odpowiedź