Moim zdaniem

Dwa najgorsze zachowania matek w sieci

matka w sieci

Facebook to skarbnica wiedzy. Szukasz porady, stolarza, malarza, sklepu, przedmiotu, lekarza – piszesz posta i pach! Jest jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Do wyboru, do koloru. Ale są takie rzeczy, które okropnie rażą…

Gdy matką zostajesz, fejs wciąga jeszcze mocniej. W sieci jest bardzo dużo matek, które podobnie jak ja czy pewnie Ty, na tym macierzyńskim nie narzekały na przesyt towarzystwa. Sama bez bicia przyznaję, że zdarzało mi się wrzucić jakiegoś posta, że coś oddam, gdzie jakiś dobry lekarz, etc. Nie zawadzi jak matka matce doradzi. Ale z
upływem miesięcy a nawet lat, zaczęłam zauważam że dwa zachowania matek bardzo przybierają na sile.

Nagość

Nie, nie matek. Dzieci! Coraz częściej widuję zdjęcia roznegliżowanych dzieci. Ach, bo tak pięknie wygląda w kąpieli, bo taki uroczy ten Antoś, no słodziak. Albo dziecko ma wysypkę na pupie i mama nie ma czasu iść z nim do lekarza, to może inne mamusie pomogą.

Internet nie zapomina! Trzeba mieć tego świadomość, że to zdjęcie już ZAWSZE będzie przypisane do imienia i nazwiska mamusi, razem z pupą dziecka i jego wizerunkiem z kąpieli. Nie ma się co łudzić, nawet po wykasowaniu, nigdy z sieci nie zniknie.. Za parę lat koledzy i koleżanki z klasy dziecka, wpiszą zapytanie do wujka gugla, wydrukują fotę i rozkleją po szkole. Dziecko będzie ofiarą hejtu i szykan. Czy tego właśnie chcemy dla swoich dzieci? Nie wystarczy opinia lekarza na temat wysypki? Czy jego dyplom jest mniej wiarygodny niż forum w internecie?

Pewne rzeczy powinny być zarezerwowane tylko dla bliskich, a nie dla szerokiego audytorium. Zwłaszcza pewne intymne chwile, intymne sytuacje. Powinniśmy się z nich cieszyć w swoim własnym gronie, zwłaszcza, że na fejsie może zobaczyć je każdy. Zdjęcia wypływają z profili, z grup, ludzie kradną, powielają, udostępniają. Dlatego publikując zdjęcia, ważne by robić to rozważnie.

A w kwestii nagości warto wziąć pod uwagę, że my dorośli nie publikujemy swoich zdjęć nago lub w kompromitujących dla nas sytuacjach, dlaczego zatem chcemy robić to swoim dzieciom? Przecież to dokładnie ta sama sytuacja. Dla dziecka to też wstydliwa sytuacja, przeznaczona tylko dla oka rodzica, a nie kilku czy kilkudziesięciu tysięcy osób, które mogą mieć okazję to zobaczyć. Może i to dziecię uroczo na tym nocniku wygląda i w tej wannie z żółtą kaczką, ale te zdjęcia nie powinny wychodzić poza domowe archiwum.

Bagatelizowanie zdrowia dziecka i chwalenie się tym

To chyba pali w oczy najbardziej. Matki, którym się wydaje, że to co robią nie wpłynie na dziecko. Ba, one są o tym przekonane i próbują przekonać o tym innych! Przykład? Proszę bardzo!
Pewna mama napisała, że „jarała faje” w ciąży, ale to nic, przecież dziecku nic nie będzie, bo lekarz powiedział że może. Serio? Ja bym zmieniła lekarza. Powszechnie wiadomo, że palenie w ciąży to zło. Wystarczy wejść na pierwszy lepszy portal medyczny i poczytać o skutkach palenia w stanie błogosławionym. Aż serce mi pęka, gdy czytam słowa typu: W ciąży ograniczyłam palenie, palę tylko jedną paczkę dziennie. Biedny maluch, musi być potwornie „uwędzony”. Więc na Boga, po co się tym chwalić na forum, to nie jest żaden powód do dumy. Do wstydu raczej, że egoizm przysłania matce dziecko.

Jeszcze za czasów ciąży, podczas jednego z pobytów w szpitalu, poznałam dziewuszkę. Młoda była i fiu bździu w tej głowie. Miała ze dwadzieścia lat, około 30 tc. Nie pamiętam na co leżała, zresztą to nieistotne. Przerażający był jednak fakt, że dziewczę z tym nie małym już brzuchem pędziło na dół po schodach tylko po to, by sobie puścić dymka. I tak po kilka razy dziennie. Lekarze krzyczeli, że dziecko zabija, że będą problemy, że dziecko i tak już jest maleńkie jak na ten etap ciąży, a dziewczę nic. Krzyczeli, prosili, błagali, ale bez skutku. Nawet rodzina nie próbowała ją odwieźć od tej głupoty, zamiast tego zaopatrywała w papierosy. I tak mój krótki pobyt w szpitalu przeleżałam wdychając papierosowe wyziewy młodej i nieodpowiedzialnej. Nigdy potem o niej nie słyszałam, i w zasadzie chyba bym nie chciała wiedzieć, że coś temu dziecku potem było.

Jeśli nawet dziecko teoretycznie urodziło się zdrowe, nie ma co się łudzić że palenie nie wyrządziło szkód. Wyrządza ogromne. Za parę lat zaczną te rzeczy wychodzić – astma, problemy z serduchem, zmniejszona objętość płuc – to tylko niektóre efekty palenia w ciąży. Nie mówiąc już o SIDS, które najczęściej dotyka dzieci palących w ciąży matek.

Pewnie zjecie mnie żywcem dziś, a jedzcie, przeżyję. Ale musiałam to powiedzieć. Bo jak patrzę na to wszystko, to mam wrażenie, że niektórzy do końca rozumieją co znaczy być odpowiedzialnym za kogoś. Szarpcie lub zgadzajcie się – biorę to wszystko na klatę!

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu.
Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło 🙂
Polub slodkiciezar.pl na Facebooku
Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie

Do zobaczenia! 🙂

ZOBACZ RÓWNIEŻ

21 komentarzy

  • Odpowiedz
    MamaiMia.pl
    7 grudnia 2016 at 16:22

    Nagość jest nagminna. Przeraża mnie lekkomyślność rodziców.

  • Odpowiedz
    Karola
    24 lipca 2016 at 10:59

    Tej nagości w sieci też nie rozumiem i dziwię się rodzicom, którzy nie dostrzegają w tym nic nadzwyczajnego, choć przyznam, że nie widzę niczego złego w zdjęciach np. z plaży, gdzie chłopczyk ma ubrane kąpielówki, dziewczynka – strój kąpielowy (w końcu na tej plaży też widzi ich multum obcych osób, a dzieci nie kąpią się przecież w kombinezonach narciarskich, tylko właśnie w takich przeznaczonych do tego celu strojach). Również zdjęcia z kąpieli dziecka, ale takie, które w zasadzie nic nie pokazują i widać tylko wystającą spoza wanienki główkę czy rączki. Natomiast zdjęcia całkowicie nagiego dziecka, pokazujące dokładnie intymne części ciała, to jest dla mnie jakaś pomyłka i nie bardzo rozumiem robienie takich zdjęć nawet dla samych siebie, do albumu rodzinnego, a co dopiero mówić o wrzucaniu ich do sieci. Palenie papierosów w czasie ciąży czy chwalenie się robieniem innych rzeczy, które dla rozwijającego się w łonie matki dziecka są niewskazane – tu już nawet dodawać nic nie trzeba, podsumowałaś doskonale. A ja mogę podsumować, że nie ma za co zjeść Cię żywcem – głos racjonalnie myślącej, odpowiedzialnej mamy 🙂

  • Odpowiedz
    Slow Mama
    24 lipca 2016 at 08:25

    Właśnie, wiek tu chyba nie gra roli…
    Ja najchętniej winą obarczyłabym też tych lekarzy, którzy pozwalają matkom palić w ciąży – sama, znam jeden przypadek. W tedy kobieta-palacz ma usprawiedliwienie dla swojego nałogu.

  • Odpowiedz
    Althene
    23 lipca 2016 at 22:15

    A pojenie niemowląt woda dosladzana cukrem lub czysta glukoza? Raz pod postem z takimi radami napisałam że to robienie dużej krzywdy dziecku, to się wszystkie na mnie rzuciły. A potem zdziwienie, że dziecko tyje i zdrowotnie zmierza w stronę cukrzycy

  • Odpowiedz
    Sandra
    5 maja 2016 at 23:59

    Jeśli o palenie chodzi kiedyś wypowiedziałam się na ten temat na publicznym forum, nikogo nie obrażając, w sposób kulturalny wyjawiłam swoje zdanie w temacie i zostałam zwyczajnie zaatakowana przez sfrustrowane, palące matki, które zarzucały mi słowa, które w owym poście nawet nie padły… W tym temacie się zgadzamy, nie mniej jednak sposób w jaki piszesz o młodej matce sprawia wrażenie, jakoby młoda dziewczyna zwyczajnie nie mogła być dojrzała i odpowiedzialna… Sama urodziłam córkę mając 21 lat, a miało to miejsce zaledwie 9 miesięcy temu. Czytając Twoje posty widzę, że ewidentnie popierasz macierzyństwo w okolicach trzydziestki i nic mi do tego, takie jest Twoje prawo, ale znam osobiście kilka kobiet, które zachodziły w ciąże mając zdecydowanie więcej lat niż ja, całą ciążę paliły, a nawet piwkowały i w żadnym wypadku nie należały do środowisk patologicznych w jakimkolwiek względzie, wręcz przeciwnie. Były wykształcone i światłe. Myślę, że ocenianie macierzyństwa przez pryzmat wieku jest po prostu słabe. Podobnie piszą w komentarzach Twoi czytelnicy, a ja uważam, że nie każda matka poniżej 25 roku życia to nieodpowiedzialna dziewuszka z pustką w głowie, bez planu na życie, bez stabilizacji finansowej, bez możliwości zapewnienia dziecku poczucia bezpieczeństwa lub co gorsze… Nieświadoma! Owszem, takie matki zdarzają się jak najbardziej, ale i te po trzydziestce również takie bywają. Co tu dużo gadać, nieodpowiedzialnym jest się nie ze względu na wiek. Za tym idzie znacznie więcej. Ty jak wnioskuje z Twoich wpisów wróciłaś po urlopie macierzyńskim do pracy, ja mam na tyle stabilną sytuację finansową, że nie muszę wracać do pracy, zamiast tego wróciłam na studia. Ludzie układają swoje życia w różny sposób. Młode mamy to także dobre mamy.

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      6 maja 2016 at 21:58

      Zgodzę się, że wiek nie ma znaczenia, co więcej nie promuję macierzyństwa około 30stki. Wiele moich bliskich znajomych urodziło młodo i to fantastyczne matki. Niestety najbardziej lekkomyślne matki które miałam okazję widzieć, były bardzo młode. Niemniej jednak zgodzę się, że głupota jest niezależna od wieku. Nie generalizuję, wskazując ten jeden konkretny przykład.

  • Odpowiedz
    MartynaG.pl
    12 marca 2016 at 22:58

    W ostatnim roku należałam się na oddziałach ginekologicznych i przyznaję Ci rację – to co kobiety wyprawiają przechodzi ludzie pojęcie. Raz mi się zdarzyło leżeć na sali kilka dni z dziewczyną młodą – lat 18. (ZAKRZYCZCIE MNIE) podsłuchałam jej rozmowę telefoniczną na temat brania przez jej koleżankę amfetaminy w trakcie ciąży. Zamarłam. Nie mogę zrozumieć dlaczego na tak jest… dlaczego tak nieodpowiedzialne osoby mogą mieć dzieci a Ci, którzy ich pragną nie??

  • Odpowiedz
    Gaba - Turlu Tutu
    8 marca 2016 at 04:31

    Mnie to normalnie trzęsie czasem jak widzę co robią inne Mamy, które zdaje mi się nie zostały wychowane w duchu brania odpowiedzialności za swoje życie…Papierosy i alkohol to kompletne ekstremum…Choć ja w szpitalu, po porodzie, leżałam z dziewczyną , która odparzyła pupkę swojego dwudniowego dziecka, bo nie wiedziała, że trzeba używać kremu. Mnie to zszokowało, że można przez dziewięć miesięcy ciąży nie osiąść tak podstawowej wiedzy…I wiadomo kremu pożyczyłam, ale nie na tym się skończyło, bo to ja poszłam i kupiłam krem dla niej, bo mimo wyraźnego polecenia szpitalnej Pani pediatry, dziewczyna kremu sobie nie zorganizowała. Żal mi się zrobiło tego dziecka..w szpitalu miało jeszcze jako taką opiekę, ale potem…Naprawdę nie rozumiem jak można nie mieć parcia na posiadanie wiedzy w tak ważnej dziedzinie…bo wierzę w to, że Kobiety palą, piją i robię inne totalnie beznadziejne rzeczy z niewiedzy. A jeśli wiedza i dalej robią, to jak dla mnie to masakra! A co do zdjęć dzieci w sieci – to przerażająca plaga!

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      12 marca 2016 at 00:38

      Niestety, mam wrażenie że w obecnych czasach internet w rękach niemyślących osób to bardzo niebezpieczne narzędzie. Matki wrzucają na potęgę zdjęcia gołych dzieci, a potem z przerażeniem słuchają wiadomości o tym że pedofilia, nie mając z tyłu głowy, że same tymi zdjęciami ich nęcą. 🙁

      A w kwestii mamy z niewielką wiedzą, są i takie osoby które czekają aż poda im się wiedzę na tacy, szukanie informacji jest zbyt angażujące i wycieńczające 😉

  • Odpowiedz
    Marta Char
    7 marca 2016 at 10:59

    To ja się wypowiem jako osoba paląca.
    W momencie gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży od razu rzuciłam, nie wyobrażałam sobie po prostu że moje dzieciątko w brzuchu ma się truć. Nawet przechodzac obok osoby palacej wstrzymywalam powietrze zeby nikotyna nie dotarla do mojego malenstwa.
    Niestety mam kilka przypadkow wśród znajomych – dziewczyn ktore wydawaly sie byc odpowiedzialne, ale z papierosa w ciazy nie mogly zrezygnowac – komentowalam to glosno, ich partnerzy rowniez – ale nie odnioslo skutku.
    Najwieksze wrazenie zrobila na mnie pewna dziewczyna z ktora po porodzie lezalam na sali. Miala sliczne dzieciatko. W pewnym moemencie rzucila tekstem ze tydzien temu rzucila fajki, bo jej powiedzieli, ze jak sie dobrze po nich czuje to znaczy ze moze i dziecku nie zaszkodzi. Przerazilam sie… ale byla to osoba z ktora nie bylo sensu dyskusji przeprowadzac. Innym razem wysiadajac z autobusu na przystanku zobaczylam dziewczyne w ciazy, na oko 7-8 miesiac – oczywiscie z papieroskiem – mialam ochote wyrwac jej tego papierosa i na czole zgasic…

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      12 marca 2016 at 00:34

      pewnie, ja robiłam tak samo! bałam się o wpływ nikotyny na dziecko. Też znam mamy, które paliły w ciąży, na szczęscie w pewnym momencie się opamiętały.

      Trzeba umieć wybierać: albo chce się palić albo mieć dziecko.

  • Odpowiedz
    MyMami
    7 marca 2016 at 10:37

    Z tymi papierosami to jakaś plaga. I wiesz co super, że o tym napisałaś, bo trzeba mówić głośno, że to co niektórym wydaje się tylko jednym małym papieroskiem dla dziecka może być tragiczne w skutkach. Mój mąż palił kilka lat, gdy dowiedział się, że jestem w ciąży od razu rzuciła z dnia na dzień dla dobra naszego dziecka, bał się że opary mogą mu zaszkodzić i miał racje bo bierne palenie jest niezwykle szkodliwe. A co do sytuacji w szpitalu miałam podobną, również leżałam na patologii ciąży z kobietą, która mimo ogromnej niedokrwistości papierosków sobie nie żałowała przykre to….

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      12 marca 2016 at 00:31

      no właśnie, płakać się chce jak się widzi, że dziecko nie jest dla matki wystarczającą motywacją żeby odstawić papierosy 🙁 co gorsza, nie zawsze są to bezmyślne małolaty…

  • Odpowiedz
    Daria Og
    7 marca 2016 at 07:56

    Jeszcze są mamy, które 4 miesięczne dzieci obkładają poduszkami i pokazują jak to ładnie siedzi. Albo mamy które 6 miesięcznemu dziecku dosypuja cukier do owoców bo przecież są za kwaśne. Nie zdają sobie sprawy ze najważniejsze w diecie dziecka i poznawaniu przez niego smaków jest pierwsze 1000 dni życia. Albo całują w usta niemowlaka nie widząc w tym nic złego. Ehhh… czasem to po prostu ręce, nogi, wszystko opada. Pozdrawiam 😉

  • Odpowiedz
    Agnieszka Jezierska|Agumama.pl
    7 marca 2016 at 00:03

    Szykuję podobny post, chociaż mam wrażenie, że trochę mocniejszy i już mi wstyd za niego 😉
    Dlatego ja nie zjem Cię żywcem, a nawet więcej, mam nadzieję, że wpadniesz do mnie na deserek niedługo 😉

  • Odpowiedz
    Ania ze SmakiMacierzynstwa.pl
    6 marca 2016 at 23:27

    Dla mnie to jest totalna głupota, brak odpowiedzialności, totalne nieporozumienie jeżeli chodzi o palenie w ciąży. Ba! Zdarzają się mamy które twierdzą, że picie wina w ciąży np. do obiadu też jest ok albo piwa przy karmieniu piersią na zwiększenie laktacji! To już nie ma naturalnych metod, herbatek? Aż się zdenerwowałam… bardzo dobrze, że o tym napisałaś… może da komuś do myślenia.

  • Odpowiedz
    Dorota
    6 marca 2016 at 23:18

    Kiedyś na pewnym forum dla mam pewna mama stwierdziła, że jeden cieniutki papieros dziennie dziecku nie zaszkodzi. Innym razem wyczytałam, że inna palaczka nie pali, ale chodzi na „fajkę” z koleżankami i się zaciąga dymem…. Leżałam na patologii ciąży z pewną mamą, która pomimo ciąży zagrożonej i nakazem bezwzględnego leżenia „wymykała się” na dymka. Ja również musiałam leżeć i nawet do łazienki bałam się iść a ta sobie po schodach latała byle tylko wypalić papierosa.

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      10 marca 2016 at 00:20

      Przerażające to. Najgorsze w tym wszystkim że są kobiety które wiele by dały żeby zajść w ciążę, a inne zachodzą i nie szanują wogóle dziecka, ani jego zdrowia. 🙁

    Napisz odpowiedź