Dziecko Polecane

O tym, jak spełniłam wielkie marzenie mojego synka!

stragan_janod_8

Czy tak jak ja kochacie ten moment, gdy dziecko z tą niesamowitą ekscytacją rozdziera papier prezentowy, a jego oczom ukazuje się prezent na widok którego na twarzy maluje się uśmiech radości? I kiedy mówi: Mamo, o takim właśnie marzyłem? To miód na moje serce!

Spełnianie dziecięcych marzeń (mojego dziecka ofc, żeby nie było, no!) to jak dla mnie chyba jedna z tych największych przyjemności macierzyństwa! Najpierw obserwuje, rozmawiam, nasłuchuje. Potem zabieram się za poszukiwania tego idealnego prezentu, właśnie po to, by radości nie było końca.Wtedy też mam pewność, że to nie chwilowa fascynacja, a coś, co wielokrotnie zajmie Mikosia na długie godziny zamiast kurzyć się w kącie.

Znacie taką bajkę „Na straganie”? Dosyć często ją czytamy i muszę przyznać, że wzbudza wiele pozytywnych emocji. Mikoś zna ją juz naprawdę doskonale, a i zabawa w stragan sprawia mu dużo przyjemności. Dotychczas za stragan złużyła nam pionowa suszarka do bielizny, którą sprytnie na potrzeby zabawy przerabialiśmy na małe stoisko z markizą. Jednak z czasem od opierania się, druty się nieco powyginały i choć zabawa była przednia, to musiałam dać sprzętom domowym wybawienie i zaprosić do domu stragan z prawdziwego zdarzenia, taki solidny, drewniany, co by posłużył lata.

 stragan_janod_15

Oczywiście wiem, że to spory wydatek, ale przy takich okazjach jak Gwiazdka, urodziny czy dzień dziecka fajniej jest złożyć się na jeden, ale bardzo wyjątkowy prezent! Jak to mówią – less is more 🙂

Zdecydowałam się na stragan Janod. Jest na tyle mały i zgrabny, że z łatwością wpasuje się nawet do małych dziecięcych pokoików, z drugiej strony na tyle przemyślany, ma wszystko i mieści całkiem sporo produktów. Było to dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza, że już całkiem niedługo ta przestrzeń będzie należała nie tylko do Mikosia, a więc musi pozostać przestrzeń na łóżeczko niemowlęce 😉

Wracając do samego warzywniaczka, tudzież zieleniaczka -różnie go nazywamy 🙂 Jest co sprzedawać! Są marchewki, rzodkiewki, truskawki, ziemniaczki, jabłka i banany! Ale to nie wszystko, bo jeszcze pudełka ryżu, mąki, soku, sera czy makaronu! Czyli da się zrobić całkiem konkretne zakupy! Żeby było więcej, zawsze można wybrać dodatkowo skrzynkę z warzywami i uzupełnić dostawę np o pora czy pieczarki!
Całość można zważyć na przeuroczej wadze, nabić na kasę i zapakować do mini papierowych torebek. Na koniec płacimy!

W moim odczuciu taka zabawa jest bardzo rozwijająca i ucząca. Dzieci kochają naśladować dorosłych, dlatego takie zabawki jak stragan, kuchnia czy warsztat zawsze się sprawdzą.  Jesli chodzi o kwestię nauki, to rozwija umiejętność liczenia – w końcu dziecko liczy sprzedawane produkty, ale i pieniążki!

Nie muszę chyba mówić, że Mikoś zachwycony! Mógłby się bawić od rana do wieczora, zresztą tak jak i ja. A i Tata chętnie tata chętnie się angażuje w zabawę! Dla mnie z kolei to miła odmiana od samochodów i torów wyścigowych – mamy chłopców to zrozumią 😉

Czuję, że nasza warzywniakowa zabawa będzie trwać i z czasem uzupełnimy straganik o kolejne produkty 🙂

Stragan / warzywniak Janod w super cenie kupicie TUTAJ
A skrzyneczkę warzyw Janod również w niższej cenie TUTAJ.

A jeśli jesteście ciekawe instrumentów muzycznych, które pojawiają się gdzieś w tle, to odrazu uprzedzam pytania i mówię – są fantastyczne! Pisałam u nich TUTAJ.

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu.
Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło 🙂
Polub slodkiciezar.pl na Facebooku
Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie

Do zobaczenia! 🙂

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Brak komentarzy

Napisz odpowiedź