Macierzyństwo Moim zdaniem Polecane

Bycie mamą to nie bezczynne siedzenie w domu

nie jestem baba od garow

Zastanawiałyście się kiedykolwiek, dlaczego w obecnych czasach tak dużo mówi się o trudach macierzyństwa? Dlaczego wiele blogerek podnosi ten temat, w tym i ja? W moim odczuciu nie chodzi o demonizowanie tego macierzyńskiego stanu tak jak to się niekiedy niektórym wydaje, ale powiedzeniu szczerze jak jest oraz że samo bycie matką z biegiem lat uległo znaczącym zmianom.

To prawda, że kiedyś nie było tylu udogodnień, które teraz mamy w zasięgu ręki, nie było pieluch jednorazowych, tylu zabawek, leciutkich wózków, nosideł ergonomicznych, ekspresów do mleka modyfikowanego, mikrofalówek, sterylizatorów do butelek, niań elektronicznych i mogłabym wymieniać tak jeszcze bardzo długo. Udogodnień z roku na rok mamy coraz więcej, co niewątpliwie bardzo wpływa na standard życia i komfort opieki. Oczywiście nie potrzebujemy tych wszystkich rzeczy, ale możemy  wybierać w ramach swoich preferencji i możliwości finansowych. Nie wszystko musi być dla wszystkich.

Siedzenie w domu to luksus, na który niewiele z nas może sobie pozwolić

Znacząca zmiana polega na tym, że od przynajmniej dekady matka to często kobieta pracująca i nie korzystająca z urlopu wychowawczego. Dziecko powierza niani bądź oddaje do coraz bardziej popularnych i zatłoczonych żłobków, bo sama wraca na etat zarabiać na spłaty kredytów. Często rachunek jest prosty – bez pracy nie zapewnisz rodzinie dachu nad głową, bo często ON nie jest w stanie na swoich barkach unieść całej rodziny. Nie jest przez to gorszy, po prostu mamy takie a nie inne czasy.
Wiele z nas chętnie zostałoby w zaciszu domowym z dzieckiem, ale zobowiązania finansowe są bezlitosne. Niby świat poszedł do przodu, ale wcale łatwiej nie jest, bo niestety zarobki są często niewspółmierne do kosztów życia, które trzeba ponieść. Wiele rodzin właśnie z tego powodu nie decyduje się na drugie dziecko. No ale nie o tym miało być.

Starsze pokolenie krytykuje młodsze za to, że jest zmęczone, a przecież nasze babcie wcale nie pracowały, nie musiały doby rozciągać na milion sposobów, nie gotowały obiadów nocami skracając sen do 4 godzin na dobę. Starsze pokolenia siedziały na kupie w domu i z pomocą swoich mam i babć wychowywały dziatwę.

Zewsząd słychać wiele zwierzeń o przemęczeniu, wysokiej poprzeczce, wymaganiach pracodawców i matkach zasuwających na granicy wytrzymałości. No bo co Ty robisz, przecież jesteś tylko matką, cierp ciało coś chciało.

Nie ma lekko

Bycie mamą to wcale nie taka prosta sprawa, a pracującą mamą tym bardziej. Bo nie dość, że stale cierpisz na deficyt czasu, to jeszcze po powrocie do pracy wysłuchasz co swoje, jaka to nie jesteś wyrodna albo że inni Ci dziecko wychowują, bo Tobie się kariery zachciało (pisałam o tym TUTAJ). No nic tylko włożyć głowę w poduszki i wyć.

Nikt kto ocenia nas za zmęczenie nie widzi, ile mamy na głowie i jak dzielnie sobie z tym radzimy. Nie oczekuję za to pochwały i Ty pewnie też nie, ale to nie jest tak, że leżymy sobie i pachniemy przez cały dzień, a dziecko, chałupa i reszta same się ogarną. Bycie mamą to nie bezczynne siedzenie w domu.

Pamiętam jak wróciłam do pracy, nie dalej niż tydzień po powrocie usłyszałam od znajomego.
– Nie było Cię ponad rok? Ale sobie długo wypoczywałaś,  też bym tak chciał.
– Serio?? No to dawaj, zamieńmy się życiem choćby na jeden weekend, zobaczymy czy będziesz taki wypoczęty! Ja z chęcią choć raz nie będę robić NIC!
Gdy tylko go uświadomiłam, jak długa jest moja lista do zrobienia na ten weekend, to niemal z prędkością światła wycofał się ze swojego śmiałego stwierdzenia. No bo jak to nie mieć weekendu tylko dla siebie i zapierdzielać od świtu do nocy? Toż to nieludzkie, weekend jest do odpoczywania!

A mamy rzadko zaznają czegoś takiego jak weekendowy odpoczynek. Weekend to zwykle góra prania, zakupy (chyba, że robisz je przez internety), prasowanie, sprzątanie, wycieczka do zoo/basen z kulkami/ gdziekolwiek indziej, a potem jeszcze planowanie kolejnego tygodnia.

Praca mamy to ciężki kawałek chleba. Każdego dnia wykonujemy obowiązki conajmniej kilku różnych zawodów plus właśnie często dochodzi do tego praca zawodowa. Musimy mieć milion w rozumie i dziesięć rąk jednocześnie.

Jesteśmy lekarzem i pielęgniarką w jednym. Patrzymy na dziecko i już wiemy, co mu dolega. Bez przerwy przy nim czuwamy, dbamy, pielęgnujemy.

Jesteśmy najlepszym kucharzem, stojąc godzinami przy kuchni, aby zaspokoić wszelkie potrzeby i wymagania naszych małych najsurowszych krytyków kulinarnych.

Jesteśmy sprzątaczką, która non stop biega po domu z odkurzaczem i szczotką, usuwając wszelkie paprochy, które dziecko może zjeść i wszystkie zabawki spod nóg o które może się maluch potknąć i rozbić głowę. Na okrągło pierzemy, wieszamy to pranie, potem prasujemy. I tak w kółko, dzień po dniu.

Z biegiem czasu każda z nas staje się też nauczycielką, która uczy dziecko stawiać pierwsze samodzielne kroki, mówić, nazywać, określać, rozpoznawać, malować, rysować. Gdy dziecko staje się starsze, porzucamy kredki i karty dźwiękonaśladowcze na rzecz podręczników do matematyki i innych przedmiotów.

Animator to kolejna nasza specjalizacja. Zanim dziecko nauczy się zajmować sobą, potrzebuje w zabawie aktywnego rodzica, co oznacza, że musisz mu podarować 100% swojej atencji. Potem, jak trochę podrośnie i dobrze się rozgada, będzie co 3 minuty krzyczeć: Mamoooooo!

Jesteśmy też family managerem. Wszystko co jest do zaplanowania masz w jednym palcu. To Ty umawiasz wizyty do lekarzy, szczepienia, planujesz zakupy, prezenty, przyjęcia urodzinowe, wakacje i wszystkie inne rzeczy. Spinasz całą rodzinę w całość i pilnujesz by nic się nie rozsypało.

Nie możesz wziąć sobie L4, bo mamy nie mogą chorować z prostej przyczyny – dziecko tego nie zrozumie. Mama jest plastrem na całe zło tego świata, ciepła, kochająca, oddana. Jak to mama.

Najważniejszy zawód świata?

Choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, my matki pracujemy przez cały rok. Jesteśmy dyspozycyjne przez całą dobę, na każde zawołanie. Bez urlopów na święta i bez wolnych weekendów. Pracujemy w warunkach wysokiego stresu, w hałasie i chaosie. Musimy być wyjątkowo odporne na stres i szybko reagować. Nie mamy nigdy gwarancji odpoczynku i regeneracji sił,  przerwy na ciepły lunch lub posiłek po prostu, przerwy na wyjście do toalety.  Jedna nie zrobiona rzecz będzie się piętrzyć i piętrzyć.

Niezależnie czy jesteś mamą na pełen etat czy tą która musiała wrócić do pracy, odwalasz kawał dobrej roboty. Twoja praca jest najważniejsza na całym świecie – nie zapominaj o tym.

Na koniec dnia choć będziesz nieprzyzwoicie zmęczona, to i tak wiesz, że warto!. Bo wynagrodzenie za naszą pracę wypłacane jest w czystej miłości i dlatego mimo tych wszystkich niedogodności, to najwspanialszy zawód świata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Brak komentarzy

Napisz odpowiedź