Lifestyle

6 sposobów na dobry początek dnia

Dziś nie będzie tematów macierzyńskich, okołodzieciowych itd.
Przecież my matki jesteśmy też kobietami, osobami o własnych potrzebach (choć jak się okazuje mniejszych niż przed pojawieniem się lokatora w brzuchu, a potem i w życiu) i jeśli źle zaczynamy dzień, to potem wszystko się sypie. No nie mów mi że tak nie masz.
To jaki jest początek dnia ma ogromne znaczenie dla do dobrego samopoczucia, a co za  tym idzie powodzenia w tym, czego się dotkniemy. Jeśli jest udany, to wszystko idzie jakoś lepiej, gładko, a ewenualne turbulencje nie są nas w stanie wyprowadzić z równowagi.
Dobry poranek stanowią rytuały, które wprowadzą Cię w odpowiedni nastrój. Poznanie i wypracowanie optymalnych dla siebie niekiedy zajmuje trochę czasu. Dziś przedstawię Ci listę tego co sprawia że moje poranki są wyjątkowe mimo całodziennej gonitwy i czego nie robić, bo zmieni Twój dzień w koszmar.
U mnie wygląda to tak:
1. Rano mam czas tylko dla siebie.
Pobudka 6.30, i wtedy Miko dostaje butlę mleka po czym usypia dalej i śpi do 7.30 a ja mam godzinę dla siebie. Ta godzina jest absolutnie optymalna.
2. Myję twarz zimną wodą. Pomaga zniwelować opuchliznę po nocy i pobudza krążenie. Dodatkowo pomaga sie do końca obudzić, a ja nadal mam z tym problem bo kocham spać 🙂 Dodatkowo używam kosmetyków na baziej koziego mleka i olejków np. arganowy lub z avocado. Oprócz tego oczywiście standartowa toaleta.
3. Pierwszą rzeczą, którą rano wypijam jest gorąca woda z miodem i cytryną. Super pobudza przemianę materii i mega działa na układ pokarmowy. Dopiero potem czas na kawę/herbatę i śniadanie.
4. Robię makijaż. Niezależnie czy chodzę do pracy czy jestem w domu, rano dbam o swój wygląd. Nie chodzi oczywiście o to by robić mega skomplikowany makijaż w stylu Kim Kardashian z modelowaniem twarzy (oł noł), ale taki, abym patrząc w lustro miała ochotę się uśmiechnąć a nie uciekać.
5. Śniadanie. Najważniejszy posiłek dnia, dający energię. Nie mam stałych pozycji śniadaniowych. Przeważnie jem zdorowo, ale zdarza mi się totalne szaleństwo. Wtedy zamykam oczy i jem ze smakiem, starając się nie myśleć ile to ma kalorii 🙂 W końcu jesteśmy tylko ludźmi i odrobina rozpusty nikomu jeszcze nie zaszkodziła 😉
6. Włączam ulubioną stację radiową. Nic tak nie koi i nastraja jak muzyka.
a czego nie robię?
Nigdy nie ważę się rano. To pierwszy i najskuteczniejszy sposób aby poposuć sobie humor. Wystarczy że waga drgnie do góry, a już czuję się grubo w spodniach które nadal są ok. Oczami wyobraźni widzę jak gdzieś mi wsytaje, gdzieś mi się wylewa. No nie. Nie ma gorzej.
Nigdy nie sprawdzam telefonu zaraz po przebudzeniu. Nie zaglądam na pocztę ani na fejsa. Rano jestem tylko ja, sama dla siebie, dlatego wszelkie social rzeczy wolę opóźnić. Po telefon sięgam dopiero w drodze do pracy. Ta poranna godzina ma być tylko moja.
Nie wracam myślami do wczorajszych kłótni. Od zawsze wychodzę z założenia, że nie powinno iść się pokłóconym spać. Ale jeśli z jakiegoś powodu temat nie jest zamknięty, nie zaczynam nim dnia. Przyjdzie w ciągu dnia czas na rozwiązanie problemu.
A wy jakie macie sposoby na udany początek dnia?
_____________________________________________________________________________
Podoba Ci się ten teskt? Koniecznie zostaw komentarz lub lajka. 🙂

 

 

Jeśli masz ochotę zostać z nami na dłużej, to możesz to zrobić poprzez polubienie nas na Facebooku – wtedy nie ominie Cię żaden nasz post 🙂

ZOBACZ RÓWNIEŻ

7 komentarzy

  • Odpowiedz
    Kasia
    28 grudnia 2015 at 09:52

    Mycie zimną wodą mi też pomaga 😀

    http://decoboo.pl
    http://tapetyscienne24.pl

  • Odpowiedz
    Gabriela
    28 grudnia 2015 at 19:01

    Muzyka rano to zdecydowanie coś, co zawsze mnie motywuje i sprawia, że nagle odżywa we mnie energia. 🙂

  • Odpowiedz
    F.
    29 grudnia 2015 at 00:56

    Niestety gdy ktoś nie może sobie pozwolić na punkt pierwszy to sypie się cały misterny plan :/

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      31 grudnia 2015 at 00:47

      To fakt, bez punktu pierwszego ciężko, ewentualnie można wstać nieco wcześniej niż dziecko 😉

  • Odpowiedz
    anet
    29 grudnia 2015 at 10:48

    A ja nie mam sposobów na początek dnia, dlatego uwielbiam takie posty 🙂 na pewno skorzystam z podpowiedzi, bo ranne wstawanie i ogarnianie się to koszmar, zwłaszcza, że pracuję w domu nie muszę się nigdzie śpieszyć…

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      31 grudnia 2015 at 00:45

      Praca w domu rozleniwia – wiem coś o tym 🙂 ale ten poranny czas dla siebie działa cuda. Mam nadzieję że któryś z moich punktów poranka okaże się przydatny w układaniu własnego początku dnia 😉

    Napisz odpowiedź