Macierzyństwo

11 irytujących rzeczy, które usłyszysz po porodzie

Ciąża już najprawdopodobniej za Tobą,  a wraz z nią wszystkie niewygodne i wkurzające pytania o poród, imię dla dziecka, Twoją wagę, zachcianki etc.  – pisałam o tym TUTAJ, więc jeśli nie czytałaś, koniecznie nadrób.
Ale nie myśl sobie, że skoro urodziłaś to już koniec z tymi wszystkimi mądrościami otoczenia! O nie, nie, nie,  to niestety dopiero początek. Bo to właśnie teraz zacznie wylewać się na Ciebie pierdyliard rad, jak masz zająć się własnym dzieckiem. Wszyscy będą wiedzieć jak powinnaś karmić, uberać, pielęgnować swoje dziecko. Bo przecież Ty tego nie wiesz. A skoro nie wiesz to trzeba Ci powiedzieć.

Tak właśnie jest, chcesz czy nie, wysłuchujesz non stop. Od mamy, teściowej, babci, od pani w parku, która mimochodem zapuściła żurawia do wózka i postanowiła uraczyć Cię dobrą radą całkowicie gratis. Nie waż się odwracać i iść w swoją stronę. Pamiętaj, one wiedzą lepiej, bo na wychowaniu zęby zjadły, a Ty matka nowoczesna, eko, indywidualistka z tym swoim rodzicielstwem bliskości głupoty popełniasz na każdym kroku. W ogóle w głowach mamy siano, własne zdanie i świeże podejście musi odejść do lamusa, bo tradycja jest jedynym słusznym i właściwym kierunkiem. Zapamiętaj! Najlepiej wyrzućmy pampersy i plastikowe butelki, a sięgnijmy po tetrę i szkło, bo inaczej za łatwo nam będzie. Ten plastik to jakiś wymysł szatana i pewnie szkodliwy.

Mam swoją szort listę pytań, które zadawane przez niemal wszystkich, absolutnie frustrują młodą matkę pierworódkę i w czasie skutecznie potrafią zabić laktację i wszelkie instynkty 😉 Mamy po raz drugi i trzeci są zahartowane w bojach, mają już uszy jak szyberdachy i potrafią je sprytnie zamykać w odpowiednich momentach – to niewątpliwie cenny skill. No ale do rzeczy:

Karmisz? – nie, no co Ty, głodzę…

Dziecko jest głodne, bo masz za słaby pokarm – pierwsze słyszę że pokarm może być za słaby, ale okeeeeej, to na pewno to. Przecież to nie kwestia apetytu dziecka, że je często a mniej,  tu musi być winien skład mleka, bo na milion procent jest mało treściwe. Czy na prawdę ktoś w to wierzy? Serio???

Chyba nie zamierzasz tego zjeść? To zaszkodzi dziecku! – tak, zamierzam i co więcej, zjem. Wiem, że to co powiem, będzie dla Ciebie niezwykle szoujące, ale miejmy to już za sobą: Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej!

Nie oglądaj TV/czytaj gazety etc. Podczas karmienia, powinnaś się skupić w 100% na dziecku– nie żeby dla niego miało znaczenie coś więcej niż cycek i czy z niego leci. Przecież dziecko pragnie się najeść / napić, a nie sesji kontaktu wzrokowego, którym się przecież nie nasyci…

 Nie karmisz (już/w ogóle) piersią? Dlaczego mu to robisz? – że niby co robię? Krzywdę? No bez jaj.

Nasuń mu czapkę na uszy, bo mu je przewieje i będzie mieć zapalenie ucha – Naprawdę? A Ty jakoś bez czapki chodzisz i wcale Ci nie przewiewa. Btw. zapalenie ucha jest wynikiem wirusa, a nie wiatru w uszach.

Okryj dziecko dodatkowym kocykiem, bo marznie – naprawdę? Ty też śpisz pod dwoma kocami? To, że dziecko jest małe, wcale nie oznacza że jest mu z automatu zimniej.

Nie noś tak często na rękach, bo się przyzwyczai – a niby co mam z nim robić? Wozić w wózku po całym mieszkaniu? O, poczekaj, muszę go nakarmić, tylko cycek odczepię i włożę mu do łóżeczka. Zaraz wracam.

No daj mu ten smoczek, każde dziecko go potrzebuje – serio? Nie przeżyje bez niego? Tak uważasz? Myślisz, że smoczki istnieją tyle samo co człowiek? Rosły na drzewach? Znam dzieci wychowywane bez smoczka i wyobraź sobie, że przeżyły i mają się bardzo dobrze.

Nie wychodź z nim dzisiaj, bo deszcz pada – masz rację, pewnie napada do gondoli i dziecko się w niej utopi. Lepiej zostać w domu.

Źle przewijasz – no co ja sobie myślałam, pewnie że źle, powinnam zmieniać czystą pieluchę na brudną, a nie odwrotnie.

A może Wy słyszałyście coś co warto byłoby dopisać do tej listy? Chętnie poznam Waszą szort listę! 🙂

Cześć, mam na imię Ania i bardzo się cieszę, że mogę gościć Cię na moim blogu.
Jeśli spodobało Ci się tutaj, to zostań z nami na dłużej, będzie nam bardzo miło 🙂
Polub slodkiciezar.pl na Facebooku
Polub slodkiciezar.pl na Instargarmie

Do zobaczenia! 🙂

ZOBACZ RÓWNIEŻ

14 komentarzy

  • Odpowiedz
    Monika Formela
    23 lipca 2017 at 07:09

    Ja to miałam problem z teściowa- co Ty jej znowubdajedz, ja swoim dzieciom żadnych witamin nie dawalam.
    – prześwietlenie bioderek? co Ty jej za choroby wymyślasz
    – w domu 26 ^ a tu ona – przykryj jej główkę pielucha, wszystkie dzieci to lubia- a maluszek spi z kropelkami potu na całej główce
    – no karm przy nas, co myśmy cycków nie widzieli – nie no teściowa, teść, szwagier i jeszcze multum innych osób bo wszystkich spraszala by się pochwalić dzieckiem.
    – nie nos bez rozka bo będzie mieć krzywe plecy, bo źle trzymam…. serio? raz próbowałam nakarmić gdy była w rozku to skończyło się nerwami i płaczem, ciekawe jak bym do odbicia na ramieniu mialabym ułożyć. trzymając główkę czy rożek? wtf

    I tak miałam non toper coś, jedno szczęście że bywałam tam co półtora miesiąca na parę dni jak moj wracal j chciał by oni się mogli nacieszyc

  • Odpowiedz
    Olga
    22 lipca 2017 at 23:48

    Oprócz tego wszystkiego ja jeszcze dodatkowo słyszałam „w ogóle nie dajesz jej się wypłakać, dziecko musi płakać bo tak ćwiczy głos i płuca!” tak , niech leży i płaczę cała bordowa przez godzinę ponieważ inaczej z pewnością nie wykształci głosu

  • Odpowiedz
    Magdalena
    22 lipca 2017 at 22:49

    „Chce mu się pić. Daj mu wody.” – Powtarzanie po raz setny, że „picie ma w mleku” jest już dość męczące.
    „Da Ci mama cysia czy nie da?” – Pewnie, że nie, przecież uwielbiam głodzić swoje dziecko…
    „- Karmię teraz.” – „Ja nie będę przeszkadzać.” Wchodzenie w trakcie karmienia, gdy potrzebuje chwili intymności – to nic, że mam wywaloną pierś, ktoś chce zobaczyć malucha, do niego przyszedł. Tyle kobiet karmi przy ludziach… A może ja nie mam ochoty świecić tą częścią ciała!!!
    „Za często/rzadko/mało/dużo go karmisz” – każdy wie lepiej czego potrzebuje moje dziecko…
    „Co ty tak przeżywasz? Dużo dzieci to ma.” – bardzo mnie pociesza, że ktoś ma też problem.

  • Odpowiedz
    Brzozóweczka
    19 września 2016 at 22:14

    dokładnie! Co to za zwyczaj zaglądania matkom do stanika?? Nie rozumiem tego 🙁

  • Odpowiedz
    Brzozóweczka
    19 września 2016 at 22:03

    Co oznacza ni mniej, ni więcej że powinien mieć jedną warstwę ubranka więcej niż dorosły, a nie owinięty dwoma kocami 😉

  • Odpowiedz
    Mar
    1 września 2016 at 13:48

    Mam jeszcze jedno ” ile jeszcze masz zamiar karmić piersią? ” lub ” to ty jeszcze karmisz?” Będę karmić ile będę chciała albo ile będzie dziecko chciało!

  • Odpowiedz
    mag
    31 sierpnia 2016 at 21:44

    jeśli o chodzi o noworodka, to akuratnie z automatu właśnie marznie i porównywanie go do osoby dorosłej to nieporozumienie 😉

  • Odpowiedz
    8 irytujących rzeczy, które usłyszysz będąc w ciąży – Brzozóweczka
    15 sierpnia 2016 at 20:36

    […] Każda z nas niestety przez to przechodzi. Jedne z nas mają olbrzymią tolerancję na takie mądrości, inne zaciskają zęby i modlą się o święty spokój. Ale to mija, bo dziecko się rodzi i potem wcale nie jest lepiej, bo słuchamy miliona innych rad i mądrości. Pisałam już o nich TUTAJ. […]

  • Odpowiedz
    Marta
    1 kwietnia 2016 at 00:12

    Zawsze bawi mnie to nie noszenie dziecka na rękach, bo się przyzwyczai ;D Co z tym dzieckiem niby robiłaś przez dziewięć miesięcy ciąży? ;D

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      9 kwietnia 2016 at 00:21

      mnie też to bawi, bo przeciez kiedyś z tego wyrośnie. Jakoś nie widuje się, żeby matki nosiły na rękach nastolatków ;p

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    31 marca 2016 at 22:17

    Moim ulubionym było (i jest) stwierdzenie, że czas na drugie dziecko (ewentualnie wersja „uprzejma” czyli „To kiedy będzie siostrzyczka lub braciszek?”). Nieważne, że dopiero co wyszłam ze szpitala 🙂

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      9 kwietnia 2016 at 00:22

      o tak, to w czołówce pytań wszystkich cioć i babć 😉 tez je uwielbiam 😉

  • Odpowiedz
    Karolina
    31 marca 2016 at 21:13

    ja słyszałam jeszcze „wiesz ja nie chce się wtrącać ale dla Dziecka jest najlepszy pokarm Matki daje mu odporność,powinnaś karmić przynajmniej do pół roku” i jeszcze „zobaczycie po sztucznym mleku dziecko będzie miało zaparcia” a jakoś nie zauważyłam robi 3 kupy dziennie hehe

    • Odpowiedz
      Brzozoweczka
      9 kwietnia 2016 at 00:24

      karmienie to kwestia bardzo indywidualna i uważam że absolutnym nietaktem jest wtrącanie się i pouczanie matek w tym temacie. Każda z nas ma prawo podjąć własną decyzję i nikomu się z niej nie tłumaczyć. Moze kiedyś w końcu minie ta dziwna moda na zaglądanie matkom do staników 🙁

    Napisz odpowiedź